czwartek, 9 czerwca 2016

Virginia Boecker: „The Witch Hunter. Łowczyni”

Autor: Beata Szy dnia 14:00:00







Virginia Boecker: 
„The Witch Hunter. Łowczyni”
Wydawnictwo Jaguar
396 str.


„The Witch Hunter. Łowczyni” Virginii Boecker to bardzo przyjemna, przygodowa opowieść o niepokornej łowczyni czarownic, Elizabeth Grey. Dziewczyna była szkolona na dworze króla Anglii już od najmłodszych lat, razem ze swoim najlepszym przyjacielem Celebem, by w przyszłości tępić każdy przejaw magii. Niepozorny wygląd szesnastolatki jest bardzo skuteczną bronią w starciu z czarownikami, którzy dzięki polowaniom trafiają do więzienia i na stos. Jednak nieoczekiwanie wkrótce i Elizabeth zostanie aresztowana, posądzona o czasy i skazana na śmierć. Bliscy odwracają się od dziewczyny, wydaje się, że jej dni są policzone. Pomocną rękę wyciągnie osoba, której Elizabeth najmniej by się spodziewała, jej największy wróg. Dziewczyna staje się wrogiem publicznym numer jeden, więc musi zdać się na łaskę tych, których dotąd szpiegowała i wtrącała do lochów. Pewna przepowiednia głosi, że Elizabeth odegra kluczową rolę w starciu dobra ze złem, a ona sama szybko przekona się, że świat, który znała, jest zupełnie inny, niż jej się wydawało. 

Bardzo podobała mi się ta książka. Elizabeth to dla mnie taki Harry Potter w spódnicy – dzielna, waleczna dziewczyna, o niespotykanych zdolnościach i ciepłym sercu. Potrafi szybko się dostosować do nowej roli, przeorganizować cały swój świat i wyciągnąć wnioski. Gdy uświadamia sobie, w jakiej iluzji żyła, chce wypełnić słowa przepowiedni i pomóc nowym przyjaciołom, nawet jeśli czasami wątpi w swoje siły. To bohaterka, którą nie sposób nie lubić. 
Wątek romantyczny – bo taki oczywiście też musiał się trafić! – jest z jednej strony oklepany: dziewczyna w rozterce, rozdarta pomiędzy najlepszym przyjacielem z dzieciństwa, a skromnym uzdrowicielem, z drugiej – mimo wszystko świetnie się czyta o tych rodzących się w młodych ludziach uczuciach, ich wątpliwościach, staraniach. Opisy te nie są przesłodzone, jak to często bywa, nie stają się wątkiem dominującym w książce, ale wspierają akcję w odpowiednich momentach. Za to wielki plus.

Książka jest pełna akcji, ciekawych zwrotów, tajemnic. Nie jest bardzo skomplikowana i czasem łatwo domyślić się pewnych rozwiązań, jednak mimo wszystko lektura wciąga, przykuwa uwagę, daje dużo rozrywki. Bohaterowie są fantastyczni – zarówno głowni, jak i ci poboczni. Sympatyczni, budzący uśmiech, każdy ze swoim charakterystycznym temperamentem. Tworzą przebojowa grupę, gotową pójść za sobą w ogień. Elizabeth bardzo szybko staje się częścią tego zespołu i choć początkowo ukrywa swoją przeszłość wie, że przyjaciele w końcu poznają prawdę. Boi się ich reakcji bo wie, że nienawidzą łowców. Sama uświadamia sobie, ile zła dotąd wyrządziła i że być może niesłusznie, zupełnie na ślepo wykonywała polecenia, jakie niegdyś przed nią stawiano. Ale dostaje od życia drugą szansę i robi wszystko, by odpokutować. Autorka znakomicie uchwyciła zmiany, jakie dokonują się w bohaterce, dylematy przed jakimi stanęła, jej rozterki wewnętrzne. Bardzo łatwo zżyć się z Elizabeth i dlatego taka szkoda, gdy ilość stron do przeczytania jest coraz mniejsza.

Bardzo polubiłam tę opowieść i jej bohaterów. Gorąco polecam. Niby nic niezwykłego, tytuł jak wiele podobnych z tego gatunku, a jednak naprawdę ma w sobie to „coś”, co przykuwa uwagę.

Czekamy na część drugą :) 

Przeczytane w ramach:

6 komentarze:

Alannada on 9 czerwca 2016 15:54 pisze...

Może kiedyś się skuszę

Cyrysia on 9 czerwca 2016 19:05 pisze...

Skoro książka jest pełna akcji, ciekawych zwrotów, tajemnic, to ja w takim razie bardzo chętnie ją poznam bliżej.

Marta Cecelska on 9 czerwca 2016 22:08 pisze...

Mnie jakoś nie ciągnie - nie tym razem :/

Ann RK on 10 czerwca 2016 15:34 pisze...

Łowczynie czarownic to na razie nie moja bajka. Wolę łowców psychopatów i inne kryminalne historie. :D

WiktoriaCzytaRazemZWami on 11 czerwca 2016 12:12 pisze...

Mam takie samo zdanie. Nic owego tam nie mamy, ale coś bardzo czytelnika do niej ciągnie. Nie mogę się doczekać drugiego tomu.
Pozdrawiam cieplutko

Taki jest świat on 13 czerwca 2016 19:18 pisze...

Vzekam na drugi rok :)

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon