wtorek, 21 czerwca 2016

Lele Pons, Melissa de la Cruz: "Szkoła przetrwania"

Autor: Beata Szy dnia 18:47:00





Lele Pons, Melissa de la Cruz: "Szkoła przetrwania"
Wydawnictwo Jaguar
272 str.

Autorka „Szkoły przetrwania” jest niezwykle barwną postacią. Lele Pons dzieciństwo spędziła, można powiedzieć, odcięta od cywilizacji, w małej wiosce gdzie mieszkała… w zwykłej szopie. Wychowywała się na łonie natury, nie mając pojęcia czym jest komputer czy Internet. Jako nastolatkę spotkało ją małe trzęsienie ziemi w postaci emigracji do Stanów. Dziewczyna, która dotąd miała problemy z wysławianiem się, trafiła w licealne piekło. Czuła się jak kompletny odmieniec, nie znała w ogóle prawideł którymi rządzi się środowisko szkolne, imprezy, związki, relacje koleżeńskie. Sposobem na wyjście z tej sytuacji okazało się nagrywanie filmików, które Lele zaczęła zamieszać na portalu Vine. Szturmem zdobyła najpierw ludzi ze szkoły, a później skala popularności przerosła jej najśmielsze oczekiwania, jej kanał miał coraz więcej obserwatorów a ich liczba rosła lawinowo. Lele wykazywała się niezwykłym poczuciem humoru i szczerością i właśnie te dwie cechy charakteru przysporzyły jej tłum wielbicieli. I tak dziewczyna, która jeszcze niedawno nie wiedziała czym jest Facebook, stała się gwiazdą social media.

Książka jest rodzajem poradnika dla młodych ludzi, uczęszczających do liceum, taką kwintesencją tego, co Lele stara się przekazywać w swoich filmikach. Autorka zastrzega, że jest to fikcyjny pamiętnik, ale jej wpisy raczej współgrają z tym, co publikowała na portalu. Pomocy przy powstaniu tego poradnika udzieliła jej Melissa de la Cruz, autorka sagi „Błękitnokrwiści”. Dzięki pisarce dziewczyna, która ma problemy ze swobodną komunikacją, mogła swoje spostrzeżenia wyrazić w formie książki. Pisarka pomogła Lele przy spisywaniu wspomnień i porad, nadała książce kształt.


Sięgnęłam po tę pozycje nie mając pojęcia czego dotyczy. Kilka egzemplarzy tego tytułu wydawnictwo dostarczyło blogerom do recenzji podczas spotkania na Targach Książki. Kojarzyłam serię autorki, więc stwierdziłam, że może być to coś ciekawego, spodziewałam się jakiegoś młodzieżowego fantasy. Książkę udało mi się wylosować, ale okazało się, że poradnik jest dziełem zupełnie w innym stylu, i trochę nie współgra z moim wiekiem, hehe. Mimo to styl autorek jest na tyle przyjemny i zabawny, że książeczkę szybko i płynnie się czyta, stanowi miłą rozrywkę i odskocznię od codzienności. Lele dzieli się z nami swoimi przygodami związanymi np. z pozyskiwaniem znajomych czy relacjami z chłopakami. Mówi o środowisku szkolnym, o imprezach, o własnych wadach i ułomnościach. Wpisy mają formę upodobnioną do bloga, każda notatka opatrzona jest liczbą obserwatorów.


Książka, jeśli patrzeć na nią pod kątem fabularnym, jest raczej słaba. Stanowi ciąg luźnych scenek, które nie prowadzą do żadnego konkretnego rozwiązania. Stanowi raczej ciekawostkę wydawniczą, bo ostatnio mamy modę na publikacje blogerów i vlogerów, a to przykład właśnie takiego chwilowego „szału”. Mimo to myślę, że ta publikacja trafi do młodzieży głownie dzięki temu, że Lele jest niesamowitą dziewczyną, która zupełnie przez przypadek stała się sławna, a czy nie każdy marzy o takim przypadku? :)


Przeczytane w ramach:




2 komentarze:

Irena Bujak on 25 czerwca 2016 19:19 pisze...

O, nawet nie wiedziałam, że mam w domu coś tak innego. Myślę, że na letnie dni będzie jak znalazł. ;)

Alicja P. on 3 lipca 2016 17:58 pisze...

Może po nią sięgnę, ale jednak pewna nie jestem :)

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon