wtorek, 11 września 2012

Lauren Oliver: "Delirium"

Autor: Beata Szy dnia 17:34:00


Autor: Lauren Oliver
Tytuł: "Delirium"
Wydawnictwo: Otwarte
Stron: 360


„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.

Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.
Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?”



Większość z Was na pewno czytała albo chociaż słyszała o „Delirium” bo o tej książce było głośno na blogach. W pewnym momencie po prostu roiło się od recenzji, a w każdej zjawiskowa okładka przykuwała na nowo mój wzrok. I wreszcie i ja sięgnęłam po „Delirium”. Czy się „zaraziłam”? :)

„Delirium” to antyutopijna wizja świata przyszłości, której akcja toczy się w miejscowości Portland, w Ameryce. Narratorką powieści jest Lena, która czeka na swoje osiemnaste urodziny. Podda się wtedy zabiegowi, mającemu wyleczyć ją z najgorszej choroby pod słońcem - miłości. Zabieg jest zbawiennym remedium, któremu poddaje się wszystkich bez wyjątku. Minęły 64 lata od kiedy zaklasyfikowano miłość jako chorobę. Niebezpieczną, doprowadzającą do śmierci, której trzeba się wystrzegać ze wszystkich sił. Lena słyszy pogłoski o Odmieńcach, ukrywających się w Głuszy. Oni sprzeciwili się prawu, uciekli, roznosząc zarazę. Lena nigdy nie pozwoliłaby sobie na podobne zachowania. Do czasu, aż poznaje Aleksa… W jego obecności doktryny, wpajane jej od maleńkości, tracą sens, okazują się kłamstwem. I choć Lena początkowo nie ufa chłopakowi, obstając przy własnych prawdach, będzie miała okazję przekonać się na własnej skórze co to znaczy kochać…

To prawda, że książkę czyta się dobrze, jednak peany na jej cześć, z którymi dotąd się spotykałam, są trochę przesadzone. Koncept z jakim spotykamy się w tej powieści nie jest nawet oryginalny – przyszłość bez uczuć jest motywem powielonym. Ja spotkałam się z nim w świetnym filmie „Equilibrium” z Christianem Bale’m („Batman”) w roli głównej. Z miejsca polecam go wszystkim fanom książki. Film ukazuje wizję przyszłości po III wojnie światowej, gdzie – dla dobra ludzkości – wyeliminowano uczucia. Jednak to, co miało chronić, okazuje się śmiercionośną bronią. Zarówno książka jak i film pokazują jak wielkie znaczenie dla ludzkości mają uczucia i do czego może prowadzić wyzbycie się ich. Powtarzalne są również kreacje głównych bohaterów – Lena to dziewczyna niepozorna, przeciętna, wręcz nijaka. Dopiero pod skrzydłami Aleksa dziewczyna pokazuje nam drugą twarz, nabiera odwagi i dystansu do siebie, ewoluuje. Młodzi zakochują się bez pamięci. Skądś to znamy? Oczywiście.

Zakończenie książki jest otwarte i jak możemy się od razu zorientować, nastawione na kontynuację. ”Delirium” okazuje się trylogią.
Choć książka szczególnie mnie nie zachwyciła, będę czekać na jej dalszy ciąg, gdyż ciekawią mnie dalsze losy bohaterów.

Ocena: 4/6


22 komentarze:

Natasha on 11 września 2012 17:58 pisze...

Pożyczyłam ją od koleżanki, która była nią zachwycona. Książka czeka na półce w kolejce do czytania :) Zobaczymy jakie odczucia we mnie pobudzi.. :)

Antyśka on 11 września 2012 18:07 pisze...

Książkę mam od dawna w planach. Dość oryginalna fabuła. :)

giffin on 11 września 2012 18:09 pisze...

Już się przyzwyczaiłam do tego, że gdy jakaś młodzieżówka jest nadmiernie chwalona, lepiej przeczekać szum i spojrzeć na nią chłodnym okiem. W Delirium podobał mi się pomysł na fabułę (chociaż trochę się bałam, że będzie zbyt cukierkowo), ale widzę, że nie jest on wcale taki znowu oryginalny. Jeszcze nie wiem, czy przeczytam, zastanowię się :)

Marta on 11 września 2012 18:16 pisze...

Od razu wydawały mi się podejrzane te wszechobecne zachwyty :) może jednak przeczytam, bo kusi mnie ta książka od dawna :)

Scarlett on 11 września 2012 18:46 pisze...

Tak prawdziwie oryginalnych pomysłów już nie ma i nie będzie. Nihil novi sub sole.

Miłośniczka Książek on 11 września 2012 19:32 pisze...

mam ją w planach i nie mogę doczekać się lektury :)

marichetti on 11 września 2012 19:35 pisze...

Przeczytałam i mnie po prostu urzekła!

milla on 11 września 2012 19:53 pisze...

Bardzo podoba mi się Twoja szczera recenzja. Co do samej powieści, to nie wiem czy po nią sięgnę. Ostatnio bardzo ostrożnie podchodzę do książek promowanych jako bestsellery, którym wydaniu towarzyszy intensywna akcja marketingowa - zbyt często spotykało mnie rozczarowanie. Po przeczytaniu tuzina "laurek" odczuwałam zwykle głęboki zawód spowodowany przeciętnością wychwalanego tytułu - podejrzewam, że z "Delirium" byłoby podobnie.

Blueberry on 11 września 2012 20:01 pisze...

Książka wciąż przede mną, i nie mogę się jej doczekać!

magdalenardo on 11 września 2012 20:34 pisze...

Beatko ja na Targach zobaczyłam Cię na liście, ale było za późno żeby połączyć to z twarzą i dalej nie wiem jak wyglądasz :(
Tak czy inaczej bardzo mi się na targach podobało i cieszę się, że byłam.

Irena A. Bujak (Bujaczek) on 11 września 2012 20:46 pisze...

Mnie denerwowało to, że książka była porównywana do "Igrzysk śmierci" - moim zdaniem była lepsza ;) W ogóle nie lubię takich porównań. Człowiek wyrabia sobie opinię zanim nawet zaczął czytać...

Sylwuch on 11 września 2012 20:57 pisze...

O książce słyszałam wiele, zapoznałam się także z wieloma recenzjami. Kusi mnie ta książka.. Na pewno skorzystam z przeczytania jej, jeśli nadarzy się taka okazja.

Kadzia on 11 września 2012 21:59 pisze...

Osobiście nie wystawiałam pieśni pochwalnych dla książki, jednak dałabym spokojnie 5, bo otwarte zakończenie wycisnęło ze mnie łzy i poruszyło moje serce. Czekam na kolejną część, może nie z utęsknieniem, ale jednak.

Niedoczytana on 12 września 2012 06:20 pisze...

może i pomysł wtórny, ale i tak czuję się zachęcona i zaintrygowana ;-)

Natula on 12 września 2012 12:14 pisze...

Oczywiście, że fabuła nie jest oryginalna, ale według mnie autorka świetnie poradziła sobie z tematem, mało tego, postacie może i nie są szczególnie wyjątkowe, ale zestawienie se sobą kontrastujących charakterów wypadło świetnie, poza tym podobało mi się emocjonalna strona tej powieści i wybitnie piękny język, cóż, dla mnie bomba :)

Magda on 12 września 2012 14:23 pisze...

mnie się marzy ta książka od kiedy tylko ją zobaczyłam, wydaje mi się, że powinna mi się spodobać :)

Querida on 12 września 2012 20:00 pisze...

Drugi tom dużo lepszy. :) Ogólnie bardzo lubię tę serię.

Tala on 12 września 2012 21:32 pisze...

Książka zapowiada się ciekawie i już nie mogę się doczekać kiedy zasiądę do jej czytania :)

K-K Bello on 14 września 2012 08:40 pisze...

Ciekawa tematyka uczuć, zachęciłaś mnie tą recenzją :)

Anonimowy pisze...

Delirium... Dobra książka, choć nie ukrywam, że fabuła odegrała na mnie zarówno pozytywne jak i negatywne emocje. Fabuła nie należy do nieprzeciętnych... Wydaję mnie się, że jest to przyszły obraz naszego świata, który zbliża się wielkimi krokami i nie ukrywam przyprawia mnie o wstręt i obrzydzenie.

Megajra on 5 października 2012 17:26 pisze...

Zachęciłaś mnie tą recenzją, bo choć od dawna chciałam ją przeczytać to teraz wręcz nie mogę się tego doczekać.

Anonimowy pisze...

It's actually a nice and helpful piece of info. I am glad that you simply shared this useful info with us. Please keep us informed like this. Thanks for sharing.

My web-site: cash advance colorado springs
my web site > take a look

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon