piątek, 14 września 2012

S.J. Watson: "Zanim zasnę"

Autor: Beata Szy dnia 21:09:00


Autor: S.J. Watson
Tytuł: "Zanim zasnę"
Wydawnictwo: Sonia Draga
Format: mp3, Audeo.pl
Lektor: Joanna Jeżewska




Ostatnio miałam okazję spróbować czegoś nowego. Może ktoś z Was słyszał o internetowej platformie Audeo.pl, oferującej audiobooki jako pliki do pobrania (mp3). W ofercie znajduje się ponad 2500 tytułów. Zakupione w ten sposób nagrania można słuchać na smartfonach, iPhonach, iPadach, odtwarzaczach mp3 czy po prostu na komputerze – jak to było w moim przypadku. Po zarejestrowaniu się w serwisie, wyborze i wykupieniu audiobooka, wybrany przez nas tytuł trafia na półkę – Audeo.pl umożliwia tworzenie swojej własnej, internetowej biblioteczki, do której możemy zajrzeć z dowolnego urządzenia z dostępem do Internetu.

Tyle tytułem wstępu. Choć audiobooki są coraz modniejsze, ja podchodziłam dotychczas do nich raczej nieufnie. Jednak już od jakiegoś czasu powoli przekonywałam się, że może warto wypróbować ten sposób „czytania” książek. Niestety po 8h dziennie spędzanych w pracy przy komputerze moje oczy często są zbyt zmęczone, gdy wieczorami chcę poczytać. Jest to problem, z którym zmagam się od paru miesięcy. I choć nie zamierzam porzucić książek tradycyjnych, bo jednak książka to książka, w tym wypadku audiobooki wydają się rozsądną alternatywą. Przynajmniej od czasu do czasu.






Zanim przejdę do rozważania plusów i minusów korzystania z platformy Audeo.pl parę słów o tytule, który sobie upatrzyłam na początek. Odsłuchałam książkę „Zanim zasnę” S,J, Watson, w interpretacji Joanny Jeżewskiej. Był to tytuł, który chodził za mną od jakiegoś czasu, jednak nie spodziewałam się wielkiej rewelacji. Historia opowiada o kobiecie, która w wyniku wypadku utraciła zdolność zapamiętywania. Codziennie budzi się w łóżku w obcym ciele, nie pamiętając kim jest mężczyzna u jej boku, utraciwszy swoją przeszłość. Christine co noc traci wspomnienia, które udaje jej się zebrać w ciągu dnia. A człowiek, którego powinna kochać, nie mówi jej całej prawdy…

Książka nasunęła mi od razu skojarzenie z filmem „50 pierwszych randek” i jeśli ktoś nie oglądał, to polecam. Filmowa historia przypadła mi do gustu o wiele bardziej niż ta książkowa. Może to ze względu na złe tłumaczenie – fatalny, drętwy język, wiele powtórzeń i błędów stylistycznych, co przy słuchaniu jeszcze bardziej raziło. Narratorką jest sama Christine, jednak znaczną część historii poznajemy z kart jej pamiętnika. Jej zaniki pamięci wprowadzają wstrząsający efekt – w pewnym momencie sami nie wiemy, co jest prawdą, a co wymysłem kobiety. Czy jej zapiski nie są zmyślone? Czy jej podejrzenia nie są urojone? Kto tak właściwie kłamie? Jednak w mojej ogólnej ocenie książka wypada raczej słabo – nie porwała mnie, nie oczarowała. Wiele sytuacji wydawało mi się za bardzo uproszczonych. Raczej przeciętne czytadło, jednak ciekawie skonstruowane, wprowadzające wiele niejasności, trzymające w napięciu.

Nie trafiono chyba też z doborem lektora, ponieważ choć jest to właściwie mój pierwszy odsłuchany audiobook (nie licząc kasetowych bajek i baśni w dzieciństwie), mam wiele zastrzeżeń. Przede wszystkim głos lektorki nie przyciągał mnie, a raczej usypiał. Dość groteskowo wypadały te momenty, w których pani Jeżewska starała się przekazywać emocje bohaterów – podnosiła głos w ferworze kłótni, pochlipywała z bohaterką, zmieniała intonację, gdy rozmówcą był mężczyzna. Myślę, że podobnie jak w kwestii technicznej w książce, tak również i tutaj coś zawiodło.

Teraz o samym audiobooku. Jak już wspomniałam odsłuchiwałam nagranie na domowym laptopie. Początkowo nieprzyzwyczajona do tej formy lektury trochę się wyłączałam, i musiałam przewijać nagranie, żeby wiedzieć co się działo, potem jednak przyzwyczaiłam się. Faktycznie odsłuchiwanie jest wygodniejsze, zwłaszcza w sytuacjach, gdy ma się problemy ze wzrokiem. Zabiera jednak więcej czasu – całość nagrania to 680 min. Jestem pewna, że przy samodzielnym czytaniu w myślach zajęłoby mi to o wiele mniej. Nagranie podzielone było na 30 fragmentów – można więc odsłuchiwać takimi kawałkami. No i jeszcze kwestia ceny. Sprawdziłam, że cena nowej książki to ok. 33-35 zł. Cena audiobooka w postaci płyt CD waha się w granicach 28-31,90 zł. Cena pliku mp3 w Audeo.pl wynosi 27,50 zł. W innych e-księgarniach jest porównywalna, zdarza się nawet niższa.

Chyba zacznę rozglądać się za telefonem komórkowym, przystosowanym do odtwarzania plików, gdyż ta opcja wydaje mi się bardzo wygodna - zwłaszcza, że trochę czasu spędzam w autobusach, a noszenie ze sobą książki nie zawsze jest wygodne czy w ogóle możliwe.

Przed zakupem zawsze możemy wysłuchać darmowego fragmentu,
żeby się upewnić co do wyboru. Pomimo, że mój pierwszy strzał nie był zbyt udany, nie zraziłam się do audiobooków i myślę, że jeszcze skorzystam z tej formy poznawania książek :)


Za możliwość odsłuchania dziękuję Audeo.pl






13 komentarze:

Antyśka on 14 września 2012 21:30 pisze...

Polecam audiobook "Gry o tron" Martina. Genialny! W tle słychać uderzenia szabli, szum, wiatr, deszcz. Dodatkowo czyta kilku lektorów, więc każdy bohater ma inny głos. ;) Polecam!

Powyższa książka mnie interesuje, ale tylko w wersji papierowej, ewentualnie elektronicznej. Odpuszczę audiobooka, skoro tak nie polecasz. ;)

Blueberry on 14 września 2012 21:31 pisze...

Thriller to nie dla mnie, a audiobook to już w ogóle.

Magda on 14 września 2012 21:35 pisze...

też miałam okazję przetestować platformę Audeo i podobnie jak Ty wybrałam Zanim zasnę :) po audiobooki sięgam rzadko, ale właśnie ze względu na przemęczone oczy wydają mi się one dobrą alternatywą, opinię o książce mam nieco inną niż Ty :) mnie się ona podobała i jeśli chodzi o lektorkę, to wydaje mi się, ze Jeżewska spisała się nieźle, oddała emocje zawarte w książce i nie usypiała mnie, ale z patrząc z drugiej strony- nie mam zbyt wielkiego porównania

Miłośniczka Książek on 15 września 2012 00:10 pisze...

audiobooków nienawidzę, ale w formie papierowej bądź e-booka mogłabym przeczytać :)

marichetti on 15 września 2012 14:06 pisze...

Oo ciekawa stronka, z pewnością zajrzę - nie przepadam za audiobookami, ale powoli zaczynam się do nich przyzwyczajać ;)
Pozdrawiam!

Aleksnadra on 15 września 2012 17:36 pisze...

Książkę koniecznie muszę przeczytać lub wysłuchać :)

Marta on 16 września 2012 17:56 pisze...

W tradycyjnej formie chętnie przeczytam, ale audiobooki nie są dla mnie :)

Larysa on 17 września 2012 18:53 pisze...

Ja niedługo się zabiorę za A. Rice w formie audio - zobaczymy jak to będzie :)

Scarlett on 18 września 2012 18:22 pisze...

Mimo wszystko chciałabym przeczytać. Bardzo intryguje mnie ta historia, choć pewnie alergicznie zareaguje na język.

Jarka on 20 września 2012 19:07 pisze...

Ja czasami mam chęć posłuchać audiobooka, bo od dziecka byłam wyuczona, że wieczorami coś słuchałam :) Jednak gdy mam do wyboru normalne przeczytanie książki to zawsze ta opcja wygrywa ;) Inna sprawa, że odpowiednio dobrany lektor może wzbogacić treść książki :) Odnosząc się do tytułu, o którym piszesz: Znam film nawet mi się podobał, ale jakoś nie podejrzewam, żebym miała sięgnąć po książkę, bo nie lubię takich niedopracowanych historii ;)

Kama on 20 września 2012 20:28 pisze...

Dzisiaj kupiłam :)

karkam on 20 września 2012 21:13 pisze...

Na pewno nie sięgnę po audiobook - jestem tradycjonalistką, wolę czytać sama. Jeśli jednak wpadnie mi w ręce ta książka w formie papierowej to z przyjemnością ją przeczytam :)

Beata on 25 września 2012 13:44 pisze...

Wydaje się ciekawa, lecz na pewno nie będę jej słuchać. Nienawidzę audiobooków, wolę czytać samodzielnie.

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon