sobota, 26 września 2015

Marie-Helene Lafon: "Joseph"

Autor: Beata Szy dnia 18:40:00


Marie-Helene Lafon: "Joseph"
Wydawnictwo Literackie
120 str.



„Joseph” Marie-Helene Lafon to opowieść krótka, bo zamknięta w nieco ponad stu stronach. Ukazuje historię tytułowego Josepha – spokojnego, łagodnego mężczyzny, który przez całe życie pracował na różnych gospodarstwach, aż wreszcie osiadł u życzliwych ludzi na francuskiej wsi. Nazwałabym tę książkę krótkim opowiadaniem, nowelą, zwięzłą opowieścią, w której nie ma zbędnych słów. Autorka stworzyła niepowtarzalny klimat, bardzo nostalgiczny.

Życie Josepha, jak każdego człowieka, wypełnione jest chwilami szczęścia i goryczy, wzlotami i upadkami. Wypełniając swoją codzienną pracę, wraca wspomnieniami do lat dzieciństwa i dorastania, do pierwszych farm, gdzie podejmował pracę, do prób budowania życia u boku kochanej kobiety, do lat nałogu alkoholowego. Joseph jest dobrym obserwatorem, zżytym z gospodarzami. Tak naprawdę nie ma niczego na własność, żyje z dnia na dzień. Ale wydaje się, że znalazł miejsce, które może nazywać domem.

Niewiele więcej jestem w stanie powiedzieć o tej książce, bo trochę mnie rozczarowała. Czytając entuzjastyczne recenzje krytyków, myślałam że będę miała do czynienia z solidną powieścią, tymczasem „Joseph” to niewielka objętościowo książka, którą można przeczytać w kilka chwil. Nie miałam nawet czasu zżyć się z bohaterami, zasmakować w opowieści. Choć podobał mi się sposób budowania zdań, wiele pięknych porównań, to jednak czuję niedosyt. Rozumiem, że to celowy zabieg i książka miała być właśnie taka – opisywać to co zwyczajne, nijakie i szare. Ale niestety, moja wrażliwość tym razem zawiodła, bo lektura nie przypadła mi do gustu.

3 komentarze:

PannaKac on 27 września 2015 22:25 pisze...

Już sama okładka wprawia mnie w bardzo...specyficzny klimat. Nie wiem czy będę chciała po tę książkę sięgnąć, ale na pewno przekartkuję ją, jeśli natknę się na nią w księgarni.

Pozdrawiam,
Po Książkach Mam Kaca

Alicja P. on 13 października 2015 17:48 pisze...

Hmm zastanowię się jeszcze jednak nad tą książką..

Hania Kwaśna on 13 października 2015 19:49 pisze...

Ja również nie nazwałabym tej książki "psychologicznym i literackim arcydziełkiem". Niestety nie przypadł mi do gustu sposób budowania zdań, choć historia sama w sobie skłoniła do refleksji :)

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon