niedziela, 6 lipca 2014

#2 Ulubieniec czerwca

Autor: Beata Szy dnia 20:09:00
# Ulubieniec czerwca

Każdemu kolejnemu miesiącowi zamierzam przypisać produkt, który w tym czasie był moim top 1 :) Pierwszy wpis z tej serii zaczynam z lekkim poślizgiem, spowodowanym urlopem, ale za to napisze parę słów o kosmetyku, który jest moim największym odkryciem ostatnich tygodni.

Alterra odzywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych – granat i aloes

Nie zdziwię się, jeśli większość z Was o niej słyszała i sama używa. Ja wyczytałam wiele zachęcających opinii, nim sama sięgnęłam po ten produkt. Dostępny w Rossmannie za grosze – kosztuje ok 10 zł, w promocji nawet mniej.


Produkt:
- wolny od syntetycznych barwników, aromatów i konserwantów,
- bez silikonów, parafiny i innych produktów naftowych,
- przebadany dermatologicznie,
- wegański.


Poniżej skład:




Dla mnie ta odżywka jest jak objawienie. Mam włosy bardzo suche i zniszczone, nie przeczę. Po jej zastosowaniu (w metodzie OMO używam jej jako drugiej odżywki) włosy momentalnie stają się miękkie i gładkie. Czuję jak wnika we włosy już po nałożeniu, a po zmyciu utrzymuje się ten przyjemny efekt. Włosy błyszczą i wyglądają ładnie jeszcze następnego dnia. Żaden inny produkt nie daje mi takiej miękkości. Jedyne co, to staram się nie używać jej przy każdym myciu, co wychodzi mi z trudem. Nie chcę by włosy się uodporniły, bo stracę cały efekt. Ale gdy gdzieś wyjeżdżam i muszę ograniczać kosmetyki – Alterra zawsze jest pod ręką. Uwielbiam :) Na pewno zagości w mojej łazience na stałe.

Plusy:
cena
fajna konsystencja i zapach
wydajna
włosy miękkie, gładkie, lśniące
nie obciąża włosów
dostępność – Rossmann


Znacie? Używacie?

6 komentarze:

Ann RK on 6 lipca 2014 20:39 pisze...

Niestety nie dla mnie. Ja raczej walczę z przetłuszczającymi się włosami.

ejotek on 6 lipca 2014 21:12 pisze...

Moje też niestety się przetłuszczają, mimo farbowania które wysusza i typowych szamponów... :(

Scarlett on 8 lipca 2014 07:14 pisze...

Nie znałam szczerze mówiąc. Teraz zmieniłam odrzywkę na garnier coś tam, coś tam z południowej Prowansji i zrobił mi się wiecheć na głowie. Co do powyższego kosmetyku to nie widziałam go w żadnej drogerii. Dziwne.

oczyszczalnie ścieków on 8 lipca 2014 16:45 pisze...

hmm będę musiała wypróbować :)

Beata Szy on 8 lipca 2014 20:29 pisze...

Scarlett => jest dostepna chyba tylko w Rossmanie, mają też fajne olejki z tej serii, do ciała, które można stosować na włosy i zamierzam wypróbowac :)

Pieguska on 6 sierpnia 2014 20:59 pisze...

Moje włosy kochają tę odżywkę a także maski z tej serii :)

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon