sobota, 14 listopada 2015

Robert Galbraith (J. K. Rowling): Wołanie kukułki

Autor: Beata Szy dnia 16:04:00

Robert Galbraith (J. K. Rowling): Wołanie kukułki

audiobook (Audioteka.pl)
Wydawnictwo Dolnośląskie

Czyta: Maciej Stuhr

Długość: 16 godz. 18 min.


Nadrabiam zaległości. Osoba, która na „Harrym Potterze” praktycznie się wychowała, musiała w końcu sięgnąć po kryminał J.K. Rowling, wydany pod pseudonimem. Tym razem znów sięgnęłam po audiobook, w genialnej interpretacji Macieja Stuhra.

Cormoran Strike to prywatny detektyw któremu kiepsko się wiedzie. Właśnie rozstał się z kobietą, jego agencja od dawna nie ma poważnych klientów, zalega też z opłatami. Wskutek błędu, zostaje mu przysłana nowa sekretarka, Robin. Strike'a nie stać na taki luksus, ale nie potrafi odmówić dziewczynie, która okazuje się bardzo schludna i pomocna. Zwłaszcza, że pojawia się majętny klient. Detektyw ma raz jeszcze zbadać tajemniczą śmierć siostry klienta, supermodelki Luli. Parę miesięcy wcześniej świat obiegła wstrząsająca informacja, że Lula popełniła samobójstwo, wyskakując z balkonu swojego apartamentowca. Strike przyjmuje zlecenie tylko dlatego, że potrzebuje pieniędzy, a także przez wzgląd na pamięć o przyjacielu z dzieciństwa, który był adoptowanym bratem nowego klienta. Wkrótce okazuje się, że śledztwo było niedokładne i rzeczywiście, Strike łapie pewien trop.

Podoba mi się postać głównego bohatera właśnie dlatego, że całkowicie odbiega od wizerunku prywatnego detektywa, jakie spotykamy w innych kryminałach. Strike to postać szorstka i chłodna, raczej nieprzyjemna. Jego zachowanie jest grubiańskie, źle traktuje swoją sekretarkę i nie ma przyjaciół,ale wkrótce okazuje się, że to tylko pozory, że w głebi serca jest dobrym człowiekiem. Strike wiele w życiu przeszedł, był kiedyś cenionym wojskowym, teraz ledwo wiąże koniec z końcem. W wypadku stracił stopę, kryje się ze swoją niepełnosprawnością, mimo że początkowo odpycha, nie można zaprzeczyć, że jest bystrym i rzetelnym detektywem. Jego poszukiwania są bardzo przemyślane i solidne. Szybko okazuje się, że potrafi dokonać niemożliwego.

Może historia nie trzyma w ogromnym napięciu i na pewno nie powtórzy sukcesu „Harry'ego”, ale jest sprawnie napisana i ma swoje zalety. Kryminał to średni, zakończenie – takie sobie (czy tylko ja mam wrażenie, że działania mordercy są trochę nielogiczne?), ale dobrze bawiłam się przy słuchaniu i polecam. Rowling kolejny raz pokazała, że potrafi świetnie portretować bohaterów oraz lubi zawiłości, które w końcowych scenach zostają rozwiązane.

Nawiasem jeszcze dodam, że Maciej Stuhr w roli lektora sprawdza się znakomicie, ale oczywiście można się było tego spodziewać. Każdemu z bohaterów nadal inny ton głosu, bardzo wczuwa się w postaci. Mogę powiedzieć, że żałuję, że się skończyło :)

4 komentarze:

Karriba on 14 listopada 2015 16:40 pisze...

Przeczytałam, na półce czeka "Jedwabnik" :D Nie mogę się doczekać trzeciego tomu!

Judyta Z on 14 listopada 2015 17:14 pisze...

Nie czytałam żadnej książki pani Rowling, ale na te kryminały mam ochotę od kiedy się ukazały w Polsce - powieści te są dostępne w mojej bibliotece więc na pewno kiedyś wypożyczę. Pozdrawiam :)

houseofreaders.blogspot.com

Beata Szy on 15 listopada 2015 17:53 pisze...

Karriba => O kurczę,a ja mam takie zaległości, muszę to zmienić :)

Judyta Z => polecam Ci, a sama też nadrobię tę serię, bo ciekawią mnie dalsze losy detektywa :)

Monika - on 15 listopada 2015 20:24 pisze...

Chyba tylko ja jeszcze nie nadrobiłam.

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon