piątek, 6 grudnia 2019

Jenny Han: Zawsze i na zawsze. Tom 3

Autor: Po drugiej stronie... dnia grudnia 06, 2019

"Zawsze i na zawsze" to już trzeci, ostatni tom historii Lary Jean, uroczej nastolatki, zakochanej w szkolnym przystojniaku. Historii w której przypadkowo wysłany list miłosny uruchomił całą lawinę wydarzeń ze szczęśliwym zakończeniem, choć pierwotnie nic tego nie zwiastowało. I oto są – przeszli pierwszy związkowy kryzys, i nawet gdy na horyzoncie pojawił się „ten trzeci”, uczucie przetrwało. Choć z pozoru Lara i Peter wydają się być jak ogień i woda, jak dwoje ludzi z zupełnie innych światów, to jednak w tym przypadku sprawdza się powiedzenie, że przeciwieństwa się przyciągają. I to bardzo!

Jeśli zamierzacie sięgnąć po „Zawsze i na zawsze” na pewno znacie już tę historię – czy to z poprzednich książek, czy z uroczego filmu na Netflixie. W trzecim tomie autorka utrzymała ten sam „słodki” styl snucia opowieści, powracamy więc do tego, co już dobrze znamy. No i dużo tu pieczenia słodkości, a jakże :) To świat dorastających młodych ludzi, pełen emocji, sprzeczek, dylematów związanych z wchodzeniem w dorosłość, z wyborem studiów, z poszukiwaniem własnej drogi. Lara Jean i Peter Kavinsky kończą liceum. Chłopak ma już zapewnione miejsce na studiach dzięki sportowemu stypendium, zaś dziewczyna marzy o dostaniu się na tą samą uczelnię. Dzięki temu mogliby razem wejść w kolejny etap, być blisko i mieć pewność, że ich uczucie przetrwa. Ale oczekiwanie na wyniki jest coraz trudniejsze, a w życiu nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy tego chcieli.

Ponieważ Lara Jean i Peter są razem, akcja nie musi się skupiać już tlyko i wyłącznie na tych bohaterach, autorka oddaje głos kolejnym postaciom – w tym tomie śledzimy losy nowego związku ojca dziewczyny, dowiadujemy się też jak radzi sobie jej starsza siostra, pojawiają się nowe wątki. Wszystko to przygotowuje nas powoli na pożegnanie z bohaterami, na wielki finał. Powoli pisane są zakończenia do każdej z tych historii. Wszystko zostaje podsumowane. Dostajemy odpowiedzi.

Czy trzeci tom był potrzebny? Sama autorka w podziękowaniach wspomina, że nie spodziewała się, że powróci raz jeszcze do swoich bohaterów, ale w końcu to zrobiła dla swoich fanów. Trochę jest to zauważalne podczas lektury – książka jest swoistym podsumowaniem, ale też miejscami ma się wrażenie, że została doklejona do całej opowieści, że jest taką kropką wieńczącą dzieło, która równie dobrze mogła pozostać wielokropkiem. Wnosi nowe informacje, dopełnia tę historię, daje nam kolejną okazję do powrotu do tego uroczego świata, ale tak naprawdę – jak dla mnie – drugi tom sam w sobie był już wystarczającym zakończeniem.

Niemniej, każdy fan tej serii książek dla młodzieży będzie zadowolony. To lekka książka do przeczytania w dwa wieczory, w sam raz na ten mroźny czas! 

4 komentarze:

Redhead on 10 grudnia 2019 14:06 pisze...

Widziałam film, nie był koszmarny :D Ale po książki raczej nie sięgnę. Wprawdzie lubię fabuły osadzone w szkole, ale ta wydaje mi się trochę zbyt cukierkowa.

Justine on 13 grudnia 2019 21:51 pisze...

Chyba jednak zostanę przy filmach. Książki niezbyt do mnie przemawiają. :) Zapraszam do siebie, gdzie wróciłam ze swoją książką: https://forenovel.blogspot.com/

Gandalf on 14 grudnia 2019 18:59 pisze...

"Zawsze i na zawsze" to dobre zakończenie całej historii, do której wraca się z przyjemnością. Miło było znów spotkać znanych bohaterów i poczuć to ciepło, które bije z powieści. Idealna pozycja na mroźne wieczory - potwierdzamy! :)

mariolka on 17 grudnia 2019 01:42 pisze...

jako fanka muszę ją przeczytać :D

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon