czwartek, 1 czerwca 2017

"Westworld" i "Humans" - seriale o sztucznej inteligencji

Autor: Beata Szy dnia 16:27:00

Temat sztucznej inteligencji jest bardzo chwytliwy, więc dziś nadmienię nieco o dwóch serialach, które podjęły tę tematykę w nieco inny sposób.



Pierwszy to głośny serial, jeden z lepszych 2016 roku, czyli „Westworld”. Ogłaszany następcą „Gry o tron”, choć w związku z tym, że prowadzony jest nieco inaczej zbiera raczej skrajne opinie. Jednym, jak ja, bardzo się podoba, wręcz oszałamia, inni uważają że jest przesadzony i nudny. Ja osobiście lubię takie niespieszne tempo i uważam że nie zawsze dynamizm i wartka akcja są dla serialu dobre. Czasem fajnie obejrzeć coś, gdzie więcej dzieje się w duszach bohaterów, gdzie obserwujemy po prostu ich przemiany.

Westworld to świat stworzony sztucznie przez człowieka. To park rozrywki, wzorowany na Dziki Zachód, gdzie urzędują Gospodarze – boty stworzone na kształt i podobieństwo człowieka. My, zwykli śmiertelnicy, możemy wykupić pobyt w tym parku za krocie i zrobić wszystko. Wszystko, w ludzkim wydaniu, sprowadza się do mordowania i współżycia, bo po te dwie główne „przyjemności” kierują się tu zwiedzający.

Co się dzieje? Otóż kilku z Gospodarzy zyskuje świadomość – dzieje się to powoli, wskutek wprowadzenia zmian w ich kodach. Boty orientują się, że służą tylko rozrywce, że nie są ludźmi, że ich wspomnienia, historia, bliscy – to wszystko jest zmyślone, stworzone na potrzeby programu. Bunt postępuje stopniowo, bo przecież twórcy parku nie mogą się w niczym połapać. Obserwowanie, jak boty uświadamiają sobie czym są jest fascynujące – najpierw zaprzeczenie, bo to przecież niemożliwe, a później chęć wyrwania się, ucieczki, zemsty.

Równolegle toczy się kilka wątków. Jeden z nich opowiada o twórcy parku, Fordzie, którego partner zginął w parku w tajemniczych okolicznościach. Ten starszy pan (w tej roli Hopkins) czuje, że nastała era młodych i powoli staje się zbędny. Nie zgadza się z tym, robi wszystko by nie oddać swojego stołka. Tworzy pewien misterny plan, i właściwie to on zapoczątkowuje chaos, jaki nastaje w parku.

Mój ulubiony watek to historia Dolores – pięknej, łagodnej dziewczyny, która od lat odgrywa w parku rolę niewinnej dziewczyny, w której łatwo się zakochać. W niej też coś się burzy, w jej głowie pojawiają się głosy, których jeszcze nie rozumie. Zauroczenie, jakiemu się poddaje, gdy poznaje Willa, przyspiesza ten proces. Will jest jedną z ciekawszych postaci, ale o tym przekonamy się dopiero w finałowych odcinkach. Chłopak z dobrego domu, który przed swoim ślubem zostaje zaproszony do parku, początkowo nie zgadza się z terrorem jaki tam panuje, a później sam mu się poddaje. Człowiek może się zmienić, całkowicie.




Najdynamiczniejszy wątek dotyczy Maeve, pracującej w domu publicznym. Jej postać skrywa ogromny potencjał – nikt nie spodziewałby się, że kobieta lekkich obyczajów jako pierwsza zyska pełną świadomość i przeciwstawi się swojemu losowi. Tylko czy jej bunt naprawdę jest czynem niezależnym, oznaką wolnej woli, czy tylko kolejnym scenariuszem?

Inna ważna postać to Bernard, pracujący przy tworzeniu botów. Dla mnie bohater tragiczny, ale to pokażą dopiero dalsze odcinki.

Oczywiście to nie wszystko, ale nie mam zamiaru streszczać Wam serialu, chcę tylko trochę przybliżyć jego istotę. Polecam, uprzedzając zarazem że serial płynie wolno i nie chodzi w nim o to, by stale zaskakiwać, szokować i wprawiać w zdumienie. Spodoba się osobom, które lubią obserwować metamorfozy bohaterów, rozwiązywać zagadki i dociekać kto jest kim…




Drugi serial o sztucznej inteligencji to „Humans”. Tutaj roboty wprost przeciwnie – wiedzą, że zostały stworzone przez człowieka i mają mu służyć. Ludzie kupują maszyny w celach praktycznych – jako pomoce domowe czy tanią siłę roboczą w przedsiębiorstwach. W taki oto sposób Anita zjawia się w domu głównych bohaterów – Joe kupuje ją, aby odciążyć żonę w obowiązkach domowych. Laura nie jest zadowolona, uważa że to zbyt wielki wydatek i zupełnie niepotrzebny. Zaczyna czuć się zbędna, gdy domownicy zachwycają się Anitą, gdy okazuje się że robot we wszystkim jest perfekcyjny. Roboty z założenia nie powinny mieć uczuć, jednak szybko okazuje się, że to nieprawda. Anita nie jest zwykłą maszyną – posiadała pełną świadomość, czuła, przeżywała, kochała… Została jednak schwytana, wymazano jej pamięć, zresetowano jej system i teraz robot nie pamięta nic ze swojego wcześniejszego życia. Jej przyjaciele próbują jednak ją odnaleźć, co nie jest łatwe, gdyż sami muszą się ukrywać. Świat nie jest gotowy by wiedzieć, że roboty mają więcej z ludzi, niż mogłoby się wydawać. One również zaczynają się „psuć”, to znaczy buntować i wykazywać oznaki człowieczeństwa.

W „Humans” również pojawia się wątek wykorzystywania. Maszyny nie tylko zastępują ludzi jako pomoc domowa, jako pracownicy w fabrykach, firmach – stanowią nawet zagrożenie, są lepsze i wydajniejsze niż człowiek, co skutkuje zwolnieniami… Ludzie posuwają się dalej – roboty wykorzystywane są w domach publicznych, a czasem po prostu gwałcone żeby zobaczyć „jak to jest”. Przecież to nie zdrada, przecież to nie jest prawdziwy seks. Jak daleko jest w stanie posunąć się człowiek w swoim pragnieniu wszechwładzy? Jak daleko posunie się robot, by się zrewanżować?


Nie jestem dobra w recenzowaniu seriali, nie znam w ogóle wszystkich tych technicznych pojęć, totalny ze mnie laik, ale oglądam coraz więcej i chętnie dzielę się swoimi wrażeniami. Mam nadzieję, że dzięki podobnym wpisom ktoś z Was może odnajdzie swoją serialową perełkę. :)

3 komentarze:

Sylwia on 1 czerwca 2017 21:20 pisze...

Szkoda ze Westworld ma tylko jeden sezon :( Strasznie mi sie spodobal ten serial. Ten drugi ktory opisujesz tez brzmi zachecajaco.

Dziewczyna z książkami on 1 czerwca 2017 21:37 pisze...

Westworld to moim zdaniem jeden z genialniejszych seriali ostatnich lat. Idealnie ukazuje naturę człowieka, jego zachowania, odruchy względem świata, w którym może tak naprawdę wszystko, w którym nie ma praw, konsekwencji... No i ta obsada. Nie mogę się doczekać kolejnego sezonu.

Taki jest świat on 2 czerwca 2017 07:27 pisze...

"Westworld" jako seria podobał mi się, chociaż wolę wersję kinową z lat siedemdziesiątych :)

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon