sobota, 26 stycznia 2013

Garść opinii :)

Autor: Beata Szy dnia 15:57:00

Zaniedbałam bloga, nie miałam czasu na pisanie recenzji, czytałam też trochę mniej. Przedstawiam dziś taki mały wyciąg z tych książek, które za mną, żeby mi nie uciekły.






Autor: Audrey Niffenegger
Tytuł: "Lustrzane odbicia"
Wydawnictwo: Nowa Proza
Stron:532


Po oszałamiającym sukcesie bestsellerowych "Zaklętych w czasie", Audrey Niffenegger powraca z "Lustrzanym odbiciem", niepokojącą opowieścią o skomplikowanej miłości, która trwa nawet "po drugiej stronie", tożsamości i rywalizacji pomiędzy bliźniętami.

Książka autorki "Zaklętych w czasie" przyciągnęła mnie jak magnes. Historia sióstr, bliźniaczek, będących swoimi lustrzanymi odbiciami - jeśli jedna ma pieprzyk na prawym ramieniu, druga ma go na lewym, to samo dotyczy każdego elementu ich ciała, również organów wewnętrznych. Dotąd nawet nie zastanawiałam się nad tym, ale okazuje się, że faktycznie na świecie żyją ludzie z dekstrokardią, czyli lustrzanym odwróceniem trzewi.

Młode siostry sprowadzają się do domu, który otrzymują w spadku po zmarłej ciotce. To bliźniacza siostra ich matki, jednak kobiety przez lata nie utrzymywały ze sobą kontaktu. Dlaczego? Wszystko pięknie, jednak w miarę jak akcja książki posuwała się do przodu było coraz gorzej. Wątek spirytystyczny i cuda wyprawiane przez ducha ciotki dziewczynek, a także wszystko to, co zaczęło dziać się później... Zakończenie totalnie zniechęciło mnie do tej pozycji i odebrało resztki pozytywnych wrażeń. Książkę "męczyłam" dosyć długo. Szkoda, że autorka nie pociągnęła bardziej tematu relacji między bliźniętami, bo zapowiadał się całkiem interesująco. Plusem natomiast są sylwetki bohaterów. Julia i Valentina - na pierwszy rzut oka identyczne, jednak wewnętrznie tak róże. Robert, pogrążony w miłości, o której nie pozwala zapomnieć nawet śmierć ukochanej. Martin, borykający się z nerwicą natręctw, nie potrafiący nawet wyjść z domu. I inni...
Oceniam jako średnią, wydaje mi się zbyt nadmuchana.







Autor: Olga Tokarczuk
Tytuł: Prowadź swój pług przez kości umarłych
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Stron:318


Akcja rozgrywa się w Kotlinie Kłodzkiej. Główną bohaterką jest Janina Duszejko – kiedyś inżynier mostów, dziś wiejska nauczycielka angielskiego, geografii i dozorczyni domów letniskowych. Jej pasją jest astrologia, a wielką miłością wszelkie zwierzęta. Gdy dzieje im się krzywda, Janina staje w ich obronie i upomina się o szacunek dla nich. Jak łatwo przewidzieć, nikt nie przejmuje się kobietą, która uważa, że świat jest odbiciem tego, co zapisane w gwiazdach, a w wolnych chwilach czyta Williama Blake’a.

Zdolna pani Tokarczuk. I czy trzeba mówić coś więcej? Żałuję, że książka trochę przeleżała na moim regale - z opisu wynikało, że mam do czynienia z kryminałem, więc nie mając chwilowo ochoty na ten gatunek, odwlekałam... A potem wsiąkłam bez reszty, po paru stronach. Czyta się rewelacyjnie. Ten styl, ten język, ten klimat. I jeszcze niecodziennie czarno-białe grafiki, pojawiające się co kilka stron. Książka bardzo ładnie i starannie wydana. Opowiada historię kobiety niezwykle wrażliwej na dobro zwierząt. Czy to prawda, że leśne stworzenia wzięły odwet na kłusownikach? Czy kolejne zabójstwa w wiosce są wynikiem ich zemsty? Nikt nie słucha obłąkanej - zdawałoby się - kobiety. Jednak ona odkrywa ślady zwierząt na miejscu każdej zbrodni. Zagadkę możemy poznać jeszcze przed końcem, wystarczy uważnie obserwować rozwój wypadków. Książka bardzo mi się podobała. Na pewno świetny prezent dla znajomych ekologów, wegetarianów, astrologów i wszystkich wrażliwych na dobro natury :)







Autor: Jodi Picoult
Tytuł: W naszym domu
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Stron: 694


Kiedy twoje dziecko nie jest w stanie spojrzeć ci w oczy, czy oznacza to, że jest winne najgorszej zbrodni? Nastoletni Jacob Hunt cierpi na zespół Aspergera, czyli łagodną postać autyzmu. Nie umie czytać sygnałów społecznych ani wyrażać swoich myśli i uczuć. Na pierwszy rzut oka to zupełnie normalny, inteligentny i elokwentny chłopak, jednak każde odstępstwo od codziennej rutyny, każda zmiana w ustalonym porządku dnia może wytrącić go z równowagi. Nieważne, czy chodzi o zbyt jasne światło, dotyk obcej osoby, szelest zgniatanego papieru, pomarańczowy kolor, czy nieodpowiednią konsystencję płatków śniadaniowych z mlekiem – Jacob potrafi wpaść w furię z byle powodu. Ma też, jak wielu młodych ludzi z zespołem Aspergera, obsesyjne zamiłowanie do jednej, specjalistycznej dziedziny – w jego przypadku jest to analiza kryminalistyczna. Chłopak pojawia się w miejscach, gdzie policja prowadzi śledztwo, instruuje detektywów, co należy robić… a do tego najczęściej ma rację. Gdy policja znajduje zwłoki jego prywatnej instruktorki umiejętności społecznych, Jacob sam staje się obiektem zainteresowania detektywów. Wszystkie charakterystyczne cechy zespołu Aspergera: unikanie kontaktu wzrokowego, impulsywność, dystans fizyczny, w oczach policjantów mogą być równoznaczne z przyznaniem się do winy. Jacob niespodziewanie zostaje oskarżony o morderstwo

Kolejna książka pani Picoult. Chyba muszę odpocząć od tej autorki, gdyż pewne elementy konstrukcji jej opowieści są już zbyt powtarzalne. Od samego początku wiadomo - przynajmniej tak mi się wydaje, rozwiązanie było przecież nakreślone gdzieś między wierszami - co naprawdę przydarzyło się nauczycielce Jacoba. Jednak zakłócenia komunikacyjne sprawiają, że chłopak zostaje oskarżony o morderstwo a pętla na jego szyi zaciska się coraz bardziej. Brak tu szczerych rozmów, brak konkretnych pytań, brak zaufania. Łatwiej zamknąć się w sobie i w milczeniu obserwować zatrważający bieg wydarzeń. Bohaterowie, jak zawsze u Picoult, przedstawieni bardzo realistycznie i drobiazgowo. Fabuła również precyzyjnie nakreślona, ze wszystkimi prawniczymi smaczkami w tle. Jednak coś w tej książce "nie gra", brakuje tu już polotu, świeżości. To wszystko już gdzieś było, w innych książkach autorki, tylko trochę inaczej ujęte.







Autor: Michel Houellebecq
Tytuł: Poszerzenie pola walki
Wydawnictwo:W.A.B.
Stron:172



Ta powieść Houellebecqa jest przewrotna: opowiada o nudnym życiu zwyczajnego trzydziestolatka w poruszający i szokujący sposób. Jej ładunek emocjonalny przyciąga i zdobywa czytelników.Bohaterem książki jest informatyk, zupełnie przeciętny przedstawiciel swojego pokolenia: dobrze sytuowany, pracuje dla wielkiej korporacji, chociaż praca nie daje mu satysfakcji. W jego życiu prywatnym też jest nudno. Bohater nie ma rodziny, nie jest zakochany. Seks ogranicza się do masturbacji i agresywnych fantazji erotycznych. Znajomych poznaje tylko w pracy. Wszechogarniająca nuda i frustracja powodują, że namawia kolegę do morderstwa.

Książki lepiej nie czytać, gdy mamy gorsze dni - będzie jeszcze gorzej. Pesymistyczna - to najtreściwsze słowo, którym można by ją opisać. Opowiada historię życia skwaszonego, pozbawionego złudzeń, idei człowieka, którego trapi nuda, melancholia, brak. Nasz bohater zwięźle i bez zbędnych refleksji opowiada o nękającym go bólu. Ni użala się, a raczej relacjonuje na sucho. Tym przeraźliwsza dla czytelnika jest jego tęsknota - wszechobecna, spozierająca z każdej strony. Jego życie jest przestrogą - próżnia, w jaką wpadł, zgorzknienie i zrezygnowanie, jakie przejęły kontrolę nad jego życiem. Nie chcemy się z nim utożsamiać, nie chcemy pozostawać w tym świecie na dłużej. Książkę odkłada się z westchnieniem ulgi. Chce się od niej uciec, wyrwać z tej szarej, monotonnej rzeczywistości. Na pewno nie jest łatwa w odbiorze i pozostawia z uczuciem ściśniętego gardła. Mówi się, że to najsłabsza z książek cenionego autora, jego debiut. Może właśnie z tego powodu nie warto się zrażać, gdyż książka raczej nie porywa. Jednak chłodny, wyważony styl pisarza daje gwarancję, że kolejne próby mogą okazać się pomyślniejsze.

14 komentarze:

natanna on 26 stycznia 2013 16:33 pisze...

Ciekawe pozycje, szczególnie przyciąga Tokarczuk.)

Gosia B on 26 stycznia 2013 17:06 pisze...

Czytałam tylko Picoult i przyznaję ci rację,że brak świeżości.Książka mi się podobała ale wszystkie jej utwory mają ten sam schemat,co po jakimś czasie może obrzydnąć.

Sylwuch on 26 stycznia 2013 17:28 pisze...

Każda z książek wydaje się interesująca. Wszystkie mam w planach.

Tirindeth on 26 stycznia 2013 17:55 pisze...

Lustrzane odbicie KONIECZNIE muszę przeczytać, reszta pozycji nie bardzo dla mnie :) Pozdrawiam!

cyrysia on 26 stycznia 2013 18:26 pisze...

,,W naszym domu'' mam, ale jeszcze nie czytałam. Inne pozycje są mi niestety obce, ale będę miała je na uwadze podczas wizyty do biblioteki.

Taki jest świat on 26 stycznia 2013 19:11 pisze...

Interesujące opinie :)

Blueberry on 26 stycznia 2013 19:56 pisze...

Niestety, ale nie znalazłam nic dla siebie :(

Julia Orzech on 27 stycznia 2013 13:12 pisze...

Zmotywowałaś mnie do sięgnięcia po panią Tokarczuk. Już od dawna zwlekam z tym tytułem:) Pozdrawiam

Scarlett on 27 stycznia 2013 21:15 pisze...

Trzy pierwsze książki bardzo chcę przeczytać!

karkam on 28 stycznia 2013 20:00 pisze...

Uwielbiam Tokarczuk i jej wrażliwość, podoba mi się forma krótkich recenzji :)

miqaisonfire on 29 stycznia 2013 21:07 pisze...

Tokarczuk jeszcze pamiętam z lekcji polskiego ww liceum :) A Michel Houellebecq już u mnie na półce leży, niestety nie ta książka, a inna, ale i po tę na pewno sięgnę.

Marta on 30 stycznia 2013 21:00 pisze...

Tokarczuk zaciekiwła mnie najbardziej :)

Tata pisze bloga on 1 marca 2013 08:56 pisze...

To dobre propozcyje na weekend :)
Fajna lista :)

monalisap on 29 marca 2013 18:29 pisze...

Chciałabym przeczytać kolejną książkę Picoult.
Ciekawe opinie :)

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon