piątek, 14 grudnia 2012

J. K. Rowling: "Trafny wybór"

Autor: Beata Szy dnia 14:46:00


Autor: J. K. Rowling
Tytuł: "Trafny wybór"
Wydawnictwo: Znak
Stron: 512


J. K. Rowling to dziś chyba najbardziej rozpoznawalna współczesna pisarka. Jej nazwisko od razu wywołuje jedno skojarzenie - matka "Harry'ego Pottera", cyklu dla dzieci, który swego czasu wywrócił rynek wydawniczy do góry nogami. Fenomen, który udowodnił, że można oderwać dzieci i młodzież od komputerów, dając im książkę. Ba, że na pisaniu wciąż jeszcze można zarobić. Po wydaniu siedmiu tomów cyklu i kilku dodatkach do serii, Rowling zamilkła. Nie musiała już więcej pisać. "Harry Potter" przyniósł jej niewyobrażalne bogactwo. A jednak obserwujemy właśnie medialny szum wokół jej najnowszej powieści.

Jej życie przypomina współczesną opowieść o Kopciuszku. Rowling zawsze chciała pisać, ale gdy już stworzyła świat Hogwartu, kilka lat zmagała się z próbą wydania pierwszego tomu "Harry'ego". Nie porzuciła jednak swojego marzenia, a książka zrobiła furorę. Jej życie osobiste również nie należało do udanych. Pierwsze małżeństwo, z którego ma córkę, zakończyło się szybkim rozwodem. Mąż pisarki znęcał się nad nią, a awantury czasem kończyły się ucieczką Rowling z domu z maleńkim dzieckiem. Los jednak bywa łaskawy. Dziś pisarka jest jedną z najbogatszych kobiet w Wielkiej Brytanii. A może i na świecie...

"Trafny wybór" (z oryginału "Tymczasowy wakat") jest pierwszą powieścią Rowling dla dorosłych. Przynajmniej tak się ją określa, choć nie do końca się z tym zgadzam. Owszem, powieść zdecydowanie różni się od opowieści o małym czarodzieju, zarówno tematyką, jak i językiem, jednak wydaje mi się, że ze względu na kontrowersje, jakie wprowadza, najlepszymi jej odbiorcami jest starsza młodzież odraz osoby w wieku 20-30 lat. Oczywiście, starsi również mogą ją czytać a nawet być bardzo zadowoleni z lektury (o czym za chwilę), jednak wydaje mi się, że grupa docelowa usytuowana jest właśnie w tym przedziale.

Barry nie żyje. Śmierć członka rady kładzie się cieniem na wszystkich mieszkańców Pagford. Leniwie na światło dzienne zaczynają wychodzić wewnętrzne konflikty, tajemnice, niesnaski i chęć przejęcia władzy. Jedni wspominają najszlachetniejszego mieszkańca miasteczka z tkliwością i sentymentem. Inni już zacierają ręce w walce o jego stołek. Są tacy, którzy tracą nadzieję na poprawę swojego losu, bo wiązali ją z jego osobą. Jeszcze inni obserwują to wszystko z boku, wyciągając własne wnioski. Jedna śmierć, mająca dalekosiężne konsekwencje. Pagford nie będzie już nigdy takie, jak przedtem.



Nie chcę powtarzać wniosków, które nasunęły się już wielu recenzentom. "Trany wybór" rzeczywiście jest napisaną z rozmachem panoramą współczesnego miasteczka, bardzo uniwersalną. Portrety bohaterów wręcz zachwycają, są oddane z dużą wrażliwością i drobiazgowością. Język jest niezwykle plastyczny. Rowling nareszcie pokazuje, że potrafi też pisać dojrzale, kunsztownie, zagłębiać się w psychologię postaci. To chyba jeden z głównych zarzutów stawianych "Harry'emu" - tam język był prosty, dynamiczny, wydarzenie goniło wydarzenie, brakowało opisów i refleksji. Tu wprost odwrotnie. Nasi bohaterowie głównie... myślą - poznajemy ich rozterki, dylematy, które nimi miotają, ich najciemniejsze strony. A akcja? Gdzieś się zatraca. W odróżnieniu do klasycznych powieści, w "Trafnym wyborze" właściwie nie wyczekuje się na finał. Nie ma tu postawionego problemu, który wymaga rozwiązania. Pojawia się wiele pomniejszych znaków zapytania, wyłaniających się z historii poszczególnych osób. Każdy z bohaterów ma swój życiorys, swój rozkład dnia, swoje cechy charakterystyczne, pragnienia i dążenia. To wokół nich Rowling osnuwa cieniutką nić fabuły, której głównym założeniem jest wyłonienie następcy po Barrym. Ale mnogość wątków i postaci sprawia, że zatrzymujemy się na innych scenach, że żyjemy z wybraną przez siebie postacią i to na jej losach się skupiamy.

"Trafny wybór" przeczytałam w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki. 12 grudnia kluby w całym kraju spotkały się, by w tym samym czasie dyskutować o debiucie Rowling dla dorosłych. A wszystko to dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak i Instytutu Książki. Pierwszy raz uczestniczyłam w takim spotkaniu i jestem pod ogromnym wrażeniem. Dzięki temu mogę podzielić się nie tylko moimi wrażeniami z lektury, ale również reszty uczestników dyskusji.

Zdania na temat książki są podzielone. Jedno jest pewne - gdyby nie nazwisko Rowling powieść mogłaby przejść bez echa. Nie jest ona niczym nowym, nie stanowi przełomu. Wielka kampania marketingowa sprawiła jednak, że na "Trafny wybór" natykamy się wszędzie. Czy to źle? Nie wiem. Nawet jeśli nie jest to powieść wybitna, na pewno też nie jest zła. Rowling chciała pokazać coś innego i udało jej się. Choć świat, jaki stworzyła, wręcz kipi od frustracji, pozorów, złości, niespełnienia i brudu, wywołuje żywe emocje. Podczas naszego spotkania pojawiły się głosy zarówno za jak i przeciw. Niektóre panie były wręcz urzeczone powieścią i jej bohaterami. Podobało mi się to jak można opowiadać o przeczytanej książce, jak się nią emocjonować. Pojawiły się też głosy, że książka jest nudna, że język jest zbyt wulgarny, wydarzenia dołujące, czasem wręcz obrzydliwe. Myślę, że Pagford to takie miasteczko ukazane trochę w krzywym zwierciadle, przerysowane. Skumulowano w nim tyle zazdrości, podejrzliwości, cierpienia i zła, że trzeba do lektury odpowiednio się przygotować, wybrać właściwy czas. Nie będzie różowo. Nie będzie wesoło, choć tyle mówi się o autoironii autorki i czarnym humorze. Nie, ja tego humoru tu po prostu nie widzę. To miasteczko jest złe. Nie chcielibyśmy w nim zamieszkać. Każdy bohater ma jakąś skazę. Wydaje się, że jedynym aniołem był nieżyjący Barry. Stawia się go na piedestale, urasta do rangi symbolu ideału. Ale może właśnie dlatego, że już nie żyje i nie możemy poznać jego prawdziwego oblicza. Przecież tu każdy skrywa swoje grzeszki... A jednak, zło bywa pociągające. Dlatego czytamy dalej.



Mogłabym dużo mówić o bohaterach tej powieści. Początkowo miałam problem z połapaniem się kto jest kim, ze względu na ich mnogość, jednak Rowling zawsze wplata w tekst jakieś szczegóły, przyspieszające identyfikację. Plus za ogromną staranność i drobiazgowość w kreowaniu postaci. Za ich niepowtarzalność i oryginalność. To naprawdę coś. I chociaż ich losy są dramatyczne, ich przewinienia drastyczne, chyba każdy znajdzie coś z siebie w którymś z tych bohaterów. Autorka chciała chyba rozprawić się ze swoimi traumatycznymi doświadczeniami, ze środowiskiem, w którym się wychowała, z pierwszym nieszczęśliwym małżeństwem. Stad tyle bólu i niesprawiedliwości. Obserwując, jak życiorysy poszczególnych bohaterów splatają się ze sobą, czekamy na tragiczny finał. I on nadchodzi...

Książkę polecam, mając w pamięci wszystkie jej wady i zalety. Wydaje mi się, że każdy fan "Harry'ego" powinien zmierzyć się z "doroślejszą" wersją Rowling. Książka na pewno nie dorównała magicznemu cyklowi, ale nie takie było jej zadanie. Pokazała raczej, że Rowling nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Że jej wyobraźnia jest nieposkromiona.

Ocena: 4/6
Pozdrowienia dla wszystkich uczestników spotkania DKK!

Żałuję, że nie byłam w stanie oddać w recenzji wszystkich myśli, jakie pojawiły się podczas dyskusji, ale bardzo się starałam.

31 komentarze:

Lawenda on 14 grudnia 2012 15:11 pisze...

Nie mogę się doczekać, gdy po nią sięgnę, a może za niedługo pani sprowadzi do biblioteki. :)))))

alison2 on 14 grudnia 2012 15:21 pisze...

Bardzo ciekawa recenzja. Zazdroszczę klubowego spotkania, na pewno było ciekawie, tym bardziej że z tego co widzę miałaś okazję poznać też opinię osób, które blogów raczej nie prowadzą ;-) Pewnie niektórych raził dość wulgarny język ale moim zdaniem książka jest naprawdę warta uwagi. Choć nie ma co się czarować, bez tego nazwiska pewnie nie odniosłaby takiego sukcesu...

Taki jest świat on 14 grudnia 2012 15:34 pisze...

Mam w planach, szczególnie, że recenzje kuszą :)

Agata Adelajda on 14 grudnia 2012 15:35 pisze...

Ja również uczestniczyłam w spotkaniu dkk.
Podzieliłyśmy się na dwa (nieomalże wrogie) obozy:)

cyrysia on 14 grudnia 2012 16:18 pisze...

Nie znam twórczości Rowling, ale ,,trafny wybór'' już nabyłam sobie, więc zamierzam w wolnej chwili go przeczytać. Jestem ciekawa, jakie wrażenie na mnie wywrze.

kasandra_85 on 14 grudnia 2012 16:44 pisze...

Mam ją w planach;)

Książkowa. ♥ on 14 grudnia 2012 17:12 pisze...

Nie czytałam Harrego Pottera (wstyd, oj wstyd), ale po Trafny Wybór sięgnę z chęcią :D

karkam on 14 grudnia 2012 19:26 pisze...

Świetna sprawa należeć do klubu dyskusyjnego, ja nadal nie mogę zebrać się na odwagę i zapisać się do mojej biblioteki :) Rowling ciekawi mnie, ale poczekam aż minie ten szum.

Aleksnadra on 14 grudnia 2012 20:21 pisze...

Widzę, że dzisiaj wysyp recenzji "Trafny wybór" :P
Rowling pokochałam za serię o Potterze. Teraz jestem ciekawa jej "dorosłej" książki :) Wysoka ocena i ciekawa recenzja to dla mnie znak, że warto w książkę zainwestować :)

Magda on 14 grudnia 2012 20:59 pisze...

muszę koniecznie przeczytać, chociaż HP to raczej nie pobije :)

kasia on 14 grudnia 2012 21:46 pisze...

ja również tą książkę posiadam:)
na razie nie mam czasu na czytanie tej książki:)

Blueberry on 14 grudnia 2012 22:03 pisze...

Kolejna recenzja, która odrobinkę ostudziła mój entuzjazm, gdyż nastawiałam się na fenomen na miarę HP :D

Gosława Ka. on 14 grudnia 2012 23:43 pisze...

Z jednej strony jestem szczęśliwa, że znajdę tę książkę pod choinką, ale z drugiej mam wrażenie, że już wszystko o Trafnym wyborze wiem, że wszystko już powiedziano... Mam jednak nadzieję, że uda mi się podczas czytania zachować jakąś świeżość własnego spojrzenia. I że ta książka mnie wciągnie. No liczę na to, bo wszystkie opinie są takie obiecujące!

Caroline Ratliff on 15 grudnia 2012 11:05 pisze...

Wczoraj opublikowałam recenzję "trafnego wyboru" i wrażenia miałam podobne do Twoich. Rowling nigdy od Pottera się już nie odczepi, zawsze będzie praktycznie tylko z nim kojarzona. Lecz "Trafny wybór" wypadł pozytywnie, nic nie można mu zarzucić. Tylko może faktycznie, tak jak piszesz, gdyby nie nazwisko Rowling, książka przeszłaby bez większego echa...

Querida on 15 grudnia 2012 19:40 pisze...

Nie mogę doczekać się lektury. Szkoda, że trochę brak w tej książce akcji, jednak i tak bardzo chętnie ją przeczytam. :)

Tala on 16 grudnia 2012 02:19 pisze...

Mimo zachęcającej recenzji, ja raczej nie sięgnę po tę powieść. Uwielbiam Harrego Pottera, więc nie chce psuć sobie wrażenia jakie pozostawiły książki o jego przygodach :P

Dominika Anna on 16 grudnia 2012 15:05 pisze...

Chętnie się z nią zapoznam. Bardzo lubiłam Pottera, ciekawe więc jakie będę miała wrażenia po lekturze nowej powieści.

Sylwuch on 16 grudnia 2012 16:37 pisze...

Nie jestem ogromną fanką Pottera, ale od dłuższego czasu mam ochotę na "Trafny wybór", bo przeczuwam, że właśnie ta pozycja mogłaby przypaść mi do gustu.

Marta on 16 grudnia 2012 18:55 pisze...

Książkę mam na półce od jakiegoś czasu, ale nadal nie mogę się przełamać... Muszę się wreszcie zmobilizować! może w święta się uda?:)

Matt on 16 grudnia 2012 19:50 pisze...

Moim zdaniem to calkiem udana ksiazka :) Nie czytalem jeszcze polskiego przekladu, ale mam to w najblizszych planach :)

Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Jestem bardzo ciekaw , co Rowling zapisała w tej książce . Tak ja większość osób jestem do niej nastawiony w ten sposób , że "Harry'emu nie dorówna" , ale i tak myślę , że warto przeczytać . Książki jeszcze nie mam , ale prawdopodobnie dostanę ją na święta .

miqaisonfire on 22 grudnia 2012 23:27 pisze...

Ja postanowiłam, że jej nie kupię, mam zamiar sobie ją pożyczyć od koleżanki. To już nie jest HP, więc nie będę wydawała kasy, bo nie wiem czy mi się spodoba. Twoja recenzja jest bardzo, bardzo dobra.

Pozdrawiam przedświątecznie!

Larysa on 24 grudnia 2012 15:34 pisze...

Nie mam przekonania co do tej książki niestety.

Cherry on 24 grudnia 2012 16:06 pisze...

Ja mam nadzieję przeczytać ją za niedługo :)
Wesołych Świąt !!
www.recenzje-cherry.blogspot.com

lulamae on 26 grudnia 2012 20:27 pisze...

nigdy nie byłam wielką fanką Harrego, kilka tomów przeczytałam, faktycznie w tempie błyskawicznym, bo wciąga to, nie powiem, że nie, mimo tego jestem ogromnie ciekawa jak Rowling odnalazła się w tego typu literaturze, jeżeli będę miała okazję to książkę chętnie wypożyczę, ale na zakup raczej się nie skuszę ;)

Flora on 27 grudnia 2012 16:10 pisze...

Bardzo ciągnie mnie do tej pozycji...

Abigail on 7 stycznia 2013 17:14 pisze...

Kiedyś miałam ochotę na tę książkę, ale naczytałam się zbyt wielu negatywnych recenzji, więc sobie daruję.

Hipex3 on 15 stycznia 2013 20:59 pisze...

Obserwuje i licze na to samo.
Świetny blog ;))
recenzjex3.blogspot.com

Fuzja on 23 stycznia 2013 13:17 pisze...

Ja chyba pozostanę przy "Harrym Potterze". Nie wiem czemu ale nie mogę się przekonać do "Trafnego wyboru". "Harrego Pottera" polubiłam przede wszystkim za świat wykreowany. Rowling oczywiście ma talent, ale tu bardziej na uznanie zasługuje jej pomysł i chyba był on na tyle jedyny w swoim rodzaju, że sama Rowling nie fascynuje mnie aż tak bardzo.
Pozdrawiam

Marta on 24 stycznia 2013 20:23 pisze...

Na mnie ksiązka zrobiła ogromne wrażenie. Niestety żadna moja "realna" koleżanka jeszcze jej nie czytała, a ja własnie miałabym ochotę podyskutować na jej temat, porozdrapywac kawałeczki, omówić co gdzie i jak... W pewniem sposób zazdoszczę ci tego DKK :P

CoccinelleGrande on 18 lutego 2013 15:45 pisze...

Jeszcze książki nie czytałam, ale myślę, że mnie to nie ominie.
Pozdrawiam i zapraszam na www.coccinellegrande.tumblr.com

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon