wtorek, 26 czerwca 2012

Andrew Morton: "Tom Cruise. Nieautoryzowana biografia"

Autor: Beata Szy dnia 19:27:00



Autor: Andrew Morton
Tytuł: "Tom Cruise. Nieautoryzowana biografia"
Wydawnictwo: Philip Wilson
Stron: 432


Tom Cruise, hollywoodzka gwiazda kina, o której słyszał każdy. Znany z takich hitów jak „Top Gun”, „Rain Man”, „Wywiad z wampirem” czy „Mission: Impossible”. Postać dość kontrowersyjna. Były mąż Nicole Kidman, kochanek Penelope Cruz, obecnie mąż Katie Holmes i szczęśliwy ojciec. Człowiek, który na swoim koncie ma wiele sukcesów i wyróżnień, opieczętowanych firmową marką śnieżnobiałego uśmiechu. Ambitny, twardy, po trupach idący do celu, nonszalancki i często arogancki, ale przy tym uroczy, charyzmatyczny i łamiący kobiece serca. Członek Kościoła Scjentologicznego, budzącego skrajne emocje. Postać kontrowersyjna. Zagadka.

Chociaż nie jestem jakąś szczególną fanką talentu Cruise’a dosłownie „połknęłam” nieautoryzowaną biografię Andrew Morton’a na temat aktora. Życie Cruise’a nigdy nie było nudne czy przeciętne, dlatego czyta się ją jak dobrą powieść. Autor (biograf-skandalista, piszący wcześniej mi.in o księżnej Dianie i Madonnie) przez dwa lata zbierał materiały do publikacji, podróżując po Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Europie. Rozmawiał z przyjaciółmi Cruise’a z dzieciństwa, z jego nauczycielami, pierwszymi sympatiami, a także ze śmietanką towarzystwa. Z przeprowadzonych badań, zlepków wycinków prasowych i książkowych, opowieści, wywiadów i fotografii, wypowiedzi samego aktora i jego rodziny, wyłania się obraz człowieka-ikony.

Życie Cruise’a w zasadzie można podzielić na dwa etapy, gdzie linię graniczną stanowi jego przyłączenie się do scjentologów. Pierwsza część to czas trudnego dzieciństwa, wychowywania się w rozbitej rodzinie, zmaganie z dysleksją i próba wyrwania się w małego miasteczka. Pierwsze kroki w szkolnych teatrach, castingi, promocja agentki. Młodość aktora nie była usłana różami i czytając historię jego życia nikt nie ma wątpliwości, że potrzeba było ogromnej determinacji, samozaparcia i wiary we własne możliwości, by dojść tak wysoko. Ale ten okres to również czas pierwszych miłosnych fascynacji, a że Tom, wychowywany z siostrami, miał podejście do kobiet, w tym zgodni są wszyscy, którzy go poznali. Mimo niewielkiego wzrostu miał w sobie to coś, co zawsze pchało w jego ręce najpierw młode koleżanki, później kobiety. W miłości odznaczał się wielkim romantyzmem i czułością. Niestety, z zadziwiająca szybkością potrafił też zmieniać obiekt swoich westchnień, wycofując się z poprzedniego związku bez słowa ostrzeżenia.



Tom Cruise wstąpił do Kościoła Scjentologicznego ok. 1986 r. Decyzja ta na zawsze zmieniła jego życie. Kontrowersyjne prawdy, głoszone przez Kościół, dla aktora okazały się niezwykle interesujące. Odrzucenie psychologii i konwencjonalnych metod leczenia, wiara w reinkarnację, wzmocnienie własnego ego poprzez odnajdywanie boga w sobie to tylko niektóre z naczelnych haseł tej wiary. Sekta, która poszerza swój zasięg, poprzez werbowanie sław (John Travolta, Jennifer Lopez, David i Victoria Beckham czy politycy) nie tylko wymaga wielkich wkładów finansowych, ale również ma destrukcyjne działanie na swoich popleczników: stanowi zagrożenie dla zdrowia fizycznego i umysłowego, łamie prawa człowieka, stosuje metody zastraszania, szantażu i prania mózgu. Pod maską ‘wolności”, którą rzekomo ma oferować, scjentologia zmienia człowieka w niewolnika. Po 11 września Cruise, który początkowo nie przyznawał się oficjalnie do swoich kontaktów ze scjentologami, zaczął promować swoją wiarę, upatrując w niej ratunku dla ludzkości i stając się jej ambasadorem na świecie. Szczerze mówiąc czytając o scjentologii i obserwując jakie spustoszenie poczyniła w życiu i psychice aktora (bo jak inaczej zinterpretować jego coraz dziwaczniejsze zachowania), byłam coraz bardziej zdumiona i przerażona. Tom omotał także swoją młodziutką żonę Katie – niegdyś wesołą dziewczynę, znaną np. z ”Jeziora marzeń”, teraz zamkniętą, przygaszoną. Do sekty wciągnął także swoje dzieci – dwójkę adoptowanych z małżeństwa z Kidman, oraz małą Suri. Scjentologia wymaga poświęceń – zrywając z nią, traci się kontakt z resztą rodziny…





Książka uzupełniona jest fotografiami aktora – od czasów szkolnych, aż po aktualne. Ukazuje jego lata szkolne, wielkie miłości, a także drogę do sukcesu. Znamy go z filmów, tu mamy okazję podpatrzeć go trochę prywatnie. Znamienne jest także to, że czasem wypowiedzi aktora skonfrontowane z relacjami jego znajomych, dają dwa zupełnie inne obrazy. Ile w nich prawdy, wie chyba tylko sam Tom… Zresztą ostatnie zdanie tej książki po prostu mnie urzekło. Stanowi idealne podsumowanie.

Oczywiście polecam – tym wszystkim, którzy uwielbiają filmy Toma, oraz tym, którzy niekoniecznie – myślę, że jego biografia zaciekawi obie grupy. A napisana jest naprawdę dobrze.

Ocena: 5/6

13 komentarze:

Nati on 26 czerwca 2012 19:37 pisze...

Życie gwiazd hollywoodzkiego kina mało mnie interesuje, ale dla tej książki zrobię wyjątek. Lubię biografie, a Tom Cruise interesuje mnie właśnie przez te związki z kościołem scjentologów... Chętnie poczytam. :)

bsz on 26 czerwca 2012 19:41 pisze...

Nati => zapomniałam dodać, że znalazłam tę książkę na wyprzedaży za 4 zł (!), więc nie mogłam obok przejść obojętnie ;)

Blueberry on 26 czerwca 2012 20:09 pisze...

Za Cruisem nie przepadam, jedyne za co można go pochwalić to rola w "Ostatnim samuraju" :)

Larysa on 26 czerwca 2012 20:59 pisze...

Oj chętnie bym się zapoznała z tą książką :)

Miłośniczka Książek on 26 czerwca 2012 21:07 pisze...

lubię aktora, lubię filmy z nim
jednak po książkę nie sięgnę, aż tak bardzo w jego życie zagłębiać się nie chcę
pozdrawiam

milla on 26 czerwca 2012 21:29 pisze...

Lubię Toma Cruisa jako aktora. Natomiast jako człowieka, który wstąpił do sekty i do tego wciągnął tam swoją rodzinę traktuję z dużym dystansem. Kontrowersje budzi zwłaszcza właśnie jego ostatnie niemal fanatyczne promowanie grupy i sposób wychowywania córki. Czytałam jakiś czas temu artykuł, wedle którego Suri jest wychowywana jako następna przywódczyni/przewodniczka sekty. Nie podoba mi się również fakt, że Cruise decyduje o filmach w jakich ma grać jego żona i ogólnie bardzo kontroluje Katie.
Co do książki to będę pamiętała o tym tytule i, jeżeli trafię na nią w bibliotece, to z ciekawości przeczytam.

Scarlett on 26 czerwca 2012 21:54 pisze...

Nigdy specjalnie nie interesowałam się życiem tego autora. Z uwagi na to nie sięgnę po tę pozycję.
Najgorsze dla mnie jest właśnie to, że Tom nie tylko wyznaje swoją wiarę, ale zmusza żonę do tego. Czytałam na jakimś portalu plotkarskim jaka to ona smutna i zrezygnowana.

Sun.Shine on 26 czerwca 2012 23:22 pisze...

Uwielbiam Toma, dlatego po jego książkę sięgnęłam już dawno temu. Czytałam, ale nie przeczytałam. Aczkolwiek, uważam że, za dużo o scjentologii, to mnie zniechęciło. Ale zdjęcie na odwrocie okładki- boskie!

marichetti on 27 czerwca 2012 15:55 pisze...

Lubie Toma, ale nie aż tak by od razu sięgać po tę biografię ;)

Catalina on 27 czerwca 2012 18:19 pisze...

Dobrze ogląda się go na ekranie - nie mogę zaprzeczyć, ale jego życie prywatne nie interesuje mnie w najmniejszym stopniu.

finkaa on 30 czerwca 2012 11:18 pisze...

Ja za Cruise'm aż tak bardzo nie przepadam, ściślej mówiąc zbyt dobrze go nie znam. Uwielbiam za to dobre recenzje i dlatego żałuję po przeczytaniu Twojej recenzji, że nie kupiłam kiedyś tej książki w antykwariacie za grosze.

Edyta on 2 lipca 2012 18:07 pisze...

Katie ponoć wreszcie poszła po rozum do głowy i wniosła pozew o rozwód. W końcu.
Zapraszam do siebie na wygrywajkę.
Pozdrawiam.

miqaisonfire on 2 lipca 2012 18:16 pisze...

Och, a ja uwielbiam Cruise'a :D Jak byłam młodsza (tj. w podstawówce) to nawet zrobiłam o nim prezentację multimedialną za którą dostałam 6 :D Pewnie pani informatyczka też go wielbiła jak ja :D Tylko bardzo niepokojący jest ten fakt sekty, no ale co poradzić. Książkę widziałam wiele razy w biedronce, ale nigdy nie miałam przy sobie nadprogramowych trzech dych, więc na razie muszę czekać aż mi ją ktoś załatwi :D

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon