wtorek, 22 maja 2012

Miguel de Cervantes: "Przemyślny szlachcic Don Kichote z Manczy"

Autor: Beata Szy dnia 21:13:00


Autor: Miguel de Cervantes
Tytuł: "Przemyślny szlachcic Don Kichote z Manczy"
Stron: 436
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy




„Don Kichota” Cervantesa wypada znać, choćby tylko we fragmentach, które gdzieś tam na którymś etapie edukacji raczej się pojawiają. Powieść, której bohaterem jest owładnięty urojeniami szlachcic, przyniosła autorowi wielką sławę i do dziś uznawana jest za jedno z najoryginalniejszych dzieł wszech czasów.

Akcja toczy się w Manczy XVII wieku. Don Kichot to pilny czytelnik średniowiecznych romansów, święcie wierzący w każde zapisane w nich słowo, co sprawia, że któregoś dnia miesza mu się w głowie. Szlachcic postanawia stać się jednym z osławionych rycerzy i szybko wciela ów plan w życie. Nadaje sobie wytworne imię, dosiada mizernego konia i opuszcza dom, by szukać przygód. Towarzyszy mu dzielny giermek Sanczo Pansa na swoim niezawodnym ośle. Za swoją damę serca uznaje wieśniaczkę, nie wiedzącą o jego istnieniu, z miejsca pałąjąc do niej gorącą, acz platoniczną miłością. Odtąd każdy waleczny czyn dedykuje ukochanej, prosząc ludzi, którym rzekomo pomaga, by donieśli jej o jego zasługach. W rzeczywistości Don Kichote odbierany jest przez rodaków jako kompletny szaleniec. Jego urojenia tylko narastają – potrafi bukłaki wina wziąć za straszliwego potwora, a karczmę za potężny zamek. Nie trafiają do niego żadne racjonalne argumenty tych, którzy starają się go wyrwać z szaleństwa. Zadziwiający jest też sposób, w jaki Don Kichote potrafi wytłumaczyć sobie każde zjawisko. Choć zalicza kolejne porażki, nigdy się nie poddaje. Wierzy, że odnalazł swoje powołanie.

Powieść Cervantesa jest krytyką literatury rycerskiej, uznawaną za szkodliwą (podobnie jak setki lat później działo się to w odniesieniu do ksiąg zbójeckich). Cervantes wyśmiewa przymioty idealnego rycerza, jego ideały, waleczność, a nade wszystko przygody, jakie przed swoimi bohaterami stawiali twórcy. Bardzo ważna jest przedmowa do utworu, dzięki której dowiadujemy się wiele o charakterze powieści i celach autora. Wyśmiewa on praktyki średniowiecznych autorów, ich przebiegłe sztuczki i fałszerstwa. Cervantes odwołuje się do wielu dzieł, nawet z tytułu, parodiując je i wyszydzając.

Książka pisana jest językiem dla nas współczesnych już archaicznym, czasem nieprzystępnym, przez co czytanie nie zawsze należy do przyjemności. Swoje dodają także rozwlekłe monologi, ciągnące się nawet przez parę stron. Gdy już na dobre rozsmakujemy się w stylu autora, bez problemu potrafimy podążyć jego tokiem myślowym i zgadnąć jak potoczą się konkretne przygody. Choć dzieło to pełne humoru, dobrego smaku i akcji, czasem nuży. Książka jest dosyć obszerna, zapisana małą czcionką. W dodatku mój egzemplarz dosłownie rozsypywał mi się w rękach, co też nie ułatwiało czytania. Szkoda także, że obecnie nie mamy już takiego oczytania w średniowiecznych etosach, by móc tym bardziej docenić doskonałe obeznanie i kunszt Cervantesa – na pewno wiele przez to umyka i nie wszystkie aluzje są jasne.

Książka jest także kopalnią wiedzy o mentalności ludzi tamtych czasów, o kolorycie lokalnym, porządkach i hierarchii. Piętnuje wady, wytyka problemy, uderza zarówno w tych maluczkich, jak i w najwyższe stany.

Don Kichot jest dla jednych postacią śmieszną, absurdalną, dla innych godną litości, ale przede wszystkim jest on bohaterem tragicznym, który wpadł w pułapkę własnej wyobraźni. Choć wierzył, że dokonuje wielkich rzeczy, że jego sława sięga coraz dalej w Hiszpanię, tak naprawdę postrzegany był nie jako błędny, ale obłędny rycerz, któremu brak piątej klepki. Mimo wszystko jednak, jego sława przetrwała do dziś, a kolejne pokolenia poznają historię szalonego rycerza, który walczył z wiatrakami.

A mnie czeka jeszcze drugi tom przygód Rycerza Smętnego Oblicza.

10 komentarze:

Miłośniczka Książek on 22 maja 2012 21:27 pisze...

zawsze lubiłam Don Kichota i miło wspominam jego historię
pozdrawiam

tumblingcurls on 22 maja 2012 22:02 pisze...

Klasyka ;)Kiedyś bardzo ją polubiłam, chyba czas zapisać ją na liście książek "do przypomnienia".

Jarka on 22 maja 2012 22:43 pisze...

Ojej jak ja dawno to czytałam! Fakt, że to klasyka i powinno się znać :))

Larysa on 23 maja 2012 12:45 pisze...

Miło wspominam :) Nie raz czytałam :D

Miqa on 23 maja 2012 18:19 pisze...

Nie czytałam tej książki... ale skoro tak zachęcasz, t na pewno kiedyś wrócę do tej klasyki :)

Blueberry on 23 maja 2012 20:58 pisze...

Narobiłaś mi ochoty :)

Catalina on 24 maja 2012 19:10 pisze...

Czytałam i podobało mi się :)

Nati on 25 maja 2012 12:38 pisze...

Kurcze, a ja jeszcze nie czytałam... Wstyd się przyznać... :( A powinnam. W końcu w gimnazjum grałam rolę tegoż pana w szkolnym przedstawieniu. Muszę to nadrobić! :)

Scarlett on 25 maja 2012 18:07 pisze...

Klasyka - wypada się kiedyś zapoznać.

Wakacyjna on 27 maja 2012 11:20 pisze...

Czytałam tylko niektóre fragmenty, które są w podstawie programowej i nie miałam ochoty na czytanie całej książki, ale Twoja recenzja to zmieniła ;)

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon