niedziela, 15 czerwca 2014

Martin Šmaus: "Dziewczynko, roznieć ogieniek"

Autor: Beata Szy dnia 19:56:00


Autor: Martin Šmaus

Wydawnictwo: Czeskie Klimaty
Stron: 333


Przyznam, że długo chodziła za mną ta książka w myśl zasady „oceniaj książkę po okładce właśnie”, hehe :) Absolutnie w moim typie – delikatna, w błękitnych barwach, niejednoznaczna. Zresztą gdy wziąć książkę do ręki i przyjrzeć się bliżej, wrażenie zachwytu jeszcze się nasila. Książka jest świetnie skrojona i dopasowana. Podoba mi się jej typografia, jestem urzeczona skrzydełkami, które korespondują z okładką i jej wewnętrzną częścią. Na zdjęciach mały przykład :) Ale oczywiście ładny projekt to nie wszystko – przejdźmy zatem do zawartości.


Tytuł, który po prostu skradł moje serce, jest nawiązaniem do starej cygańskiej pieśni. Bo właśnie o losach Romów, a konkretniej jednego z przedstawicieli tej populacji, traktuje opowieść. Autor przybliża nam trudny, nieraz brutalny, świat ludzi zupełnie innych, niż my. W świecie, gdzie każdy pragnie przywłaszczyć sobie jak najwięcej dobra, gdzie celem życiowym jest zdobycie czegoś swojego, zabezpieczenie przyszłości, gdzie ważne jest to by osiąść w jednym miejscu i zapuścić korzenie, gdzieś obok tego świata, naszego świata, żyją oni – Romowie, z zupełnie inną wizją. Oni nie mają niczego, nigdzie nie są u siebie, nie przywiązują wagi do rzeczy i miejsc. Przemieszczają się jak wygnańcy, uciekając przed bezlitosnymi spojrzeniami gadziów. Kradzież i żebractwo to ich sposoby na życie – innych po prostu nie znają, nie wyobrażają sobie, że można inaczej. Nauka, umiejętność czytania i pisania, zawód, stała praca – to nie jest im do niczego potrzebne. Mentalność tych ludzi jest całkowicie dla nas niepojęta, ale Martin Šmaus doskonale odwzorował ich środowisko, podejmując się trudnego zadania – stara się pokazać drugie oblicze Cyganów, wzbudzić nasze współczucie. Czytając, odrzucamy uprzedzenia i jesteśmy świadkami historii Andrejka, który nie chce dać się zamknąć w ciasnych ramkach, narzuconych przez tradycję i rodzinę. Staje do walki ze swoim przeznaczeniem, pragnąc tylko jednego – wolności...

Chociaż podziwiam realizm, z jakim autor odzwierciedlił świat Romski, sposób w jaki poprowadził swojego bohatera i ukazał jego rozdarcie, oddanie specyfiki tego społeczeństwa i próbę wytłumaczenia rozpadu, książka raczej nie spełniła moich oczekiwań. Ale to pewnie dlatego, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego. To publikacja inna, warta uwagi, doceniana w świecie (o czym świadczy także wydawanie literatury czeskiej w Polsce), jednak nie dla każdego. Życie Andrejki upływa na ciągłej tułaczce, ucieczkach i poszukiwaniach, i taka jest właśnie książka. Nie umiałam się w nią „wgryźć”, nasiąknąć jej klimatem, całkowicie się pochłonąć. Raczej brodziłam gdzieś przy samej powierzchni. Niemniej, jeśli będziecie mieli okazję, spróbujcie ;)


1 komentarze:

Wiktoria. ☺ on 16 czerwca 2014 12:41 pisze...

Nie da się ukryć, że ta książka jest śliczna! :)

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon