poniedziałek, 30 grudnia 2013

Antonia Michaelis: "Baśniarz"

Autor: Beata Szy dnia 20:00:00




Autor: Antonia Michaelis
Tytuł: "Baśniarz"
Wydawnictwo: Dreams
Stron: 400





"Czasami mam problem z odróżnieniem szczęścia od smutku (…) Czasami po prostu nie wiem czy jestem szczęśliwa czy smutna. Tak jest jak myślę o tobie."

Ta książka bardzo długo za mną chodziła, czytałam wiele optymistycznych opinii na jej temat i nastawiałam się na naprawdę udaną opowieść. W końcu dostałam ją w prezencie i parę dni temu skończyłam czytać „Baśniarza”. Właściwie nie wiem skąd we mnie tyle zapału dla tego tytułu – opis wydawcy niewiele zdradzał, i może ta aura tajemniczości tak mnie przyciągnęła?

Tytułowy bohater to nastoletni Abel Tannatek, nazywany polskim handlarzem pasmanterii. Chłopak jest outsiderem, wagarowiczem, a towar, który rozprowadza, to w rzeczywistości narkotyki. Jednak Anna, koleżanka ze szkoły, będzie miała okazję poznać jego drugie oblicze – troskliwego brata, zagubionego chłopca, snującego tajemniczą opowieść o Małej Królewnie i jej diamentowym sercu, na które czyhają łowcy drogocennych kamieni. W miarę rozwoju akcji dostrzegamy, że fikcyjne wydarzenia z baśni Abla splatają się z autentycznymi, jakich doświadczają nasi młodzi bohaterowie. Niewinna historia przeradza się w koszmar, tym straszniejszy, że ludzie z otoczenia Abla faktycznie zaczynają ginąć... Anna zostaje wplątana w wir wydarzeń, których nie rozumie, jednak rodzące się w niej przypuszczenia mogą okazać się tak straszne, że wolałaby nigdy nie poznać prawdy.


Książka okazała się całkowicie odbiegać od moich wyobrażeń. Po pierwsze miałam wrażenie, jakby niestarannie, źle ją przetłumaczono. Co rusz napotykałam na nieporadne zdania, powtórzenia, błędy językowe i błędy w zapisach dialogów. Nie wiem jak wygląda oryginał, ale mam nadzieję, że odstraszająca mnie forma jest spowodowana właśnie kulejącą korektą. Albo autorka faktycznie tak właśnie pisze... Trzeba nad tym trochę popracować. To wszystko sprawiło, że miałam problem wciągnąć się w opowieść, czytałam ją trochę ze zniechęceniem. Jednak w drugiej połowie książki akcja przyspieszyła i udało mi się wkręcić. Tylko tutaj znowu moja konsternacja – niewinna opowieść o baśniarzu przerodziła się w coś, czego w życiu bym się nie spodziewała. Nie będę nic zdradzać, ale takiego obrotu spraw w lekkiej książce młodzieżowej bym się nie spodziewała i trzeba uważać na przedział wiekowy osób, które po nią sięgną. Nie jest różowo i słodko w każdym razie.


Podobało mi się natomiast, że autorka wprowadziła w opowieść kilku tzw. bohaterów-podejrzanych. Buduje to napięcie, skupia naszą uwagę, wprowadza element grozy i zainteresowania. W miarę rozwoju akcji pojawia się kilka dwuznacznych postaci, które równie dobrze mogą być zamieszane w morderstwa, jak i nie mieć z nimi zupełnie nic wspólnego. To sprawia, że czekamy na finał i ja ostatnie 100 stron pochłonęłam w okamgnieniu. Historia w historii, czyli baśń snuta przez Abla również zasługuje na przychylną ocenę. Z czasem okazuje się, że wiele jej treści ma drugie dno. To jeden z mocniejszych punktów tej książki.


Podsumowując, mam mieszane uczucia co do „Baśniarza”. Nie jest to książka całkowicie zła, jednak sądzę, że przekład (bądź też styl autorki) trochę ją „zabił”. Końcówka trochę zbyt przesadzona i melodramatyczna. Książka ma wady i zalety i trudno mi jednoznacznie ocenić których jest więcej. Pomysł ciekawy, wymaga jednak doszlifowania. A co Wy sądzicie o tym tytule?

3 komentarze:

Flora on 30 grudnia 2013 20:38 pisze...

Też czytałam o niej mnóstwo pozytywnych opinii, dlatego mimo wszystko dam jej szansę, ale nie będę po niej dużo oczekiwać.

Tirindeth on 30 grudnia 2013 23:24 pisze...

Rzeczywiście wydanie - tłumaczenie, korekta - jest po prostu straszne. WIdać, że wydawnictwo posło na łatiznę. Ale książka jest cudowna, niesamowita i zaskakująca.

Marta Kowalik on 2 stycznia 2014 18:48 pisze...

Na razie nic nie myślę na temat tej książki, bo jeszcze nie miałam okazji przeczytać :) ale już stoi na półce, więc prędzej czy później wyrobię sobie własną opinię na jej temat :)

Prześlij komentarz

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon