niedziela, 10 marca 2019

"Dziewczyna z wieży" Katherine Arden

Autor: Po drugiej stronie... dnia marca 10, 2019


Ruska baśń, o dziewczynie odkrywającej, że widzi rzeczy i stworzenia, których nikt inny nie widzi, małych opiekunów domów, stajni czy lasu, powraca w drugim tomie pt. „Dziewczyna z wieży”. Książka po raz kolejny zachwyca już od pierwszego wejrzenia, bardzo klimatyczną okładką i tytułem. A co w środku? Wasia powraca, i chyba wszyscy za nią tęskniliśmy.

Zostawiliśmy ją w momencie, gdy musiała uciekać ze swojej wioski – jej macocha i ojciec zginęli, obarczono ją za śmierć ojca i okrzyknięto czarownicą. Wasia mogłaby pozostać w bezpiecznym świecie króla śniegów i śmierci, Morozko chce ją przy sobie, ale dziewczyna pragnie innego życia. Udaje się w drogę na swoim olbrzymim koniu, Słowiku, nie wiedząc tak naprawdę co ze sobą począć. Pod przebraniem chłopca przemierza wsie, i jak to ona, wplątuje się w nowe kłopoty, które doprowadzą ją aż na dwój Wielkiego Księcia Moskiewskiego. Tam wreszcie będzie mogła spotkać swoich bliskich: brata Saszę, cenionego mnicha i siostrę Olgę, księżną. Wspólnymi siłami będą starali się zdemaskować intrygę, knutą na dworze i uratować kolejne wioski przed napadami bandytów. 

Druga część zasadniczo różni się od tomu pierwszego. Nadal mamy tu ten niepowtarzalny zimowy klimat starej Rusi, czary, podania i legendy, ale akcja jest bardziej wartka, można powiedzieć że jest to książka przygodowa, w której naprawdę dużo się dzieje. Miło ponownie było wejść w ten świat, odnaleźć tu poznanych wcześniej bohaterów, poznać ich drugie oblicze. Moim ulubionym motywem jest dziwna zażyłość między Wasią i Morozko – za sprawą dziewczyny nieśmiertelny zaczyna odczuwać ludzkie emocje. Podoba mi się postać samej Wasi, zbuntowanej dziewczyny, której pragnienia wyprzedzają epokę – nie chce ona być potulną żoną i matką, bez prawa do własnego życia. Pragnie przygód, jest dzika i nieokiełznana, nie może nigdzie dłużej zagrzać miejsca. Nie jest idealna, jej czasem porywcze decyzje mają różne skutki, ale i tak nie sposób jej nie polubić. 

Książka podobała mi się, jednak gdybym miała ją porównywać z pierwszym tomem, chyba bardziej zachwycił mnie tamten. Dobrze jednak było znów tu wrócić, pogrążyć się w nieznanym, mrocznym świecie. Polecam Wam tę serię 😊

3 komentarze:

Tirindeth on 10 marca 2019 12:26 pisze...

Nie miałam jeszcze okazji poznać pierwszej części tej serii, czy będzie kontynuacja? Okładka faktycznie przepiękna, natomiast fabularnie historia wydaje się ciekawa, choć ruskie legendy i baśnie nie do końca wpisują się w moje zainteresowania. Niemniej będę miała na uwadze (z resztą trudno nie mieć, kiedy te oprawy takie piękne!).

Po drugiej stronie... on 11 marca 2019 17:46 pisze...

Nic nie wiem póki co o 3 części. Zakończenie jest takie, że spokojnie zamyka opowieść, ale można też właściwie powrócić do bohaterki i jej dalszych losów,bo pewnie niejedna przygoda ją jeszcze czeka. Ale póki co tylko o tych 2 tomach wiadomo.

Halka on 24 stycznia 2020 03:47 pisze...

Chętnie przeczytam, tylko muszę zacząć od przeczytania pierwszego tomu.

Publikowanie komentarza

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon