Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabieg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabieg. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 września 2015

Laserowa korekcja wzroku - badanie kwalifikujace do zabiegu

Autor: Po drugiej stronie... dnia września 05, 2015 9 komentarze
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami dosyć ważną decyzją, którą ostatnio podjęłam. A mianowicie, czeka mnie operacja. Laserowa korekcja wzroku. Zabieg zostanie przeprowadzony w październiku. Ale zanim do niego dojdzie, chciałabym napisać parę słów o przyczynach, które mnie do tego skłoniły oraz o badaniu kwalifikującym do zabiegu – przeszłam je w zeszłym tygodniu.

O zaletach życia bez okularów można by mówić i mówić. Nie będę wspominać o względach estetycznych, bo dla mnie one akurat nie mają znaczenia, ale domyślam się, że bardzo wiele osób decyduje się na zabieg głównie też z tego względu. Dla mnie wzrok jest bardzo ważny – nie wyobrażam sobie, że mogłabym go kiedyś stracić. Ale praca przy komputerze i książki nie sprzyjają jego poprawie wręcz przeciwnie. Moja wada wzroku wynosi ok -4,5, mam też astygmatyzm. To dużo i mało zarazem. Dużo – bo bez okularów czuję się jak dziecko we mgle i widzę bardzo nieostro. Mało – bo pacjenci zgłaszający się do kliniki borykają się najczęściej z o wiele większymi wadami. Ale dla mnie osobiście wada jest ogromna i bardzo ogranicza moje życie. Basen, sport – można zapomnieć. To śmieszne, ale nigdy nie miałam nawet okularów przeciwsłonecznych. Takie korekcyjne kosztują majątek. W zwykłych – przecież bym się zabiła ;) Praktyka – te ciągłe zimowe zaparowanie, zabrudzenia, przecieranie szkieł. Można wymieniać i wymieniać. Ale jeżeli ktoś nigdy nie należał do okularników, nie do końca zrozumie, jak to jest. Ja soczewek kontaktowych nosić nie jestem w stanie – próbowałam, ale ich zdejmowanie mnie przerasta. Noszę okulary już ponad 20 lat, przyrosły do mnie i właściwie trudno wyobrazić sobie życie bez nich. Ale jednak można!

Myślę, że względy finansowe są tym, co najbardziej ogranicza w tej kwestii. Laserowa korekcja wzroku to koszt rzędu kilku tysięcy, w zależności od dobranej metody. Przy moim astygmatyzmie i nietypowej urodzie – mam bardzo szerokie źrenice, niestety muszę zdecydować się na droższe opcje. Ale warto – odzyskać dobry wzrok, to przecież bezcenne.

Kto może się poddać zabiegowi? Przede wszystkim należy mieć ukończone 21 lat a wada wzroku powinna być stabilna. Należy wybrać dobrą klinikę i udać się na badania wstępne. Koszt takiej wizyty waha się w zależności od wybranego miejsca (100-400 zł). Miałam szczęście, bo udało mi się załapać na wakacyjną promocję w jednej ze śląskich klinik. Dzięki temu koszt takiej wizyty wyniósł 150 zł, zamiast 300, mam też 50 proc. zniżki na operację drugiego oka. Przy takich kosztach, to naprawdę daje odczuwalną różnicę.

Badanie kwalifikujące trwa ok. 2 godzin. Najpierw przechodzi się serię badań komputerowych – ostrość widzenia, badanie ciśnienia wewnątrz oka, średnicy źrenicy, pola widzenia, rogówki. Są to badania z cyklu: patrz w jeden punkt, patrz w prawo, w lewo, w dół, w górę, naciskaj przycisk kiedy zobaczysz światełko itp. Szybkie, proste i bezbolesne. No, może z wyjątkiem pomiaru ciśnienia – nie przepadam za nim. W międzyczasie dostałam też do wypełnienia kwestionariusz z informacjami o zabiegu, możliwych powikłaniach, a później serię pytań o mój stan zdrowia. Kolejny krok to rozmowa z lekarzem. Później oczy są zakrapiane 3 razy, a krople trochę pieką. Źrenica się rozszerza, po czym niektóre badania są powtarzane. Lekarz na bieżąco informuje o wyniku badań. Wszystko upływa w naprawdę miłej atmosferze. Nie macie pojęcia, z jaką ulga odetchnęłam, gdy okazało się, że wszystko jest w porządku i mogę poddać się operacji!

Ważna rzecz – warto na takie badanie pójść z bliską osobą, bo po wyjściu z kliniki jeszcze przez ok. 3 godziny mamy utrudnione widzenie. Przed badaniem na ok. 3-4 tyg. należy zaprzestać noszenia soczewek, ale ten punkt akurat mnie nie dotyczył.

O tym jak przebiega zabieg właściwy, jak należy się do niego przygotować, trochę o możliwych powikłaniach, a przede wszystkim – ile trwa rekonwalescencja i jak się ją znosi, opowiem w następnych postach.


Jestem ciekawa, czy ktoś z Was ma ten zabieg już za sobą, albo też o nim myśli? Czekam na Wasze opinie. Nie będę ukrywać, że strasznie się boję, ale mam nadzieję, że to słuszna decyzja i nie będę żałować.
 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon