Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 października 2014

Robert Kirkman, Jay Bonansinga: "Narodziny Gubernatora"

Autor: Po drugiej stronie... dnia października 22, 2014 6 komentarze

Autor: Robert Kirkman, Jay Bonansinga
Tytuł: "Narodziny Gubernatora"
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Stron: 364

Mam problem z tą książką, ponieważ bardzo lubię serial „The walking dead”, do którego nawiązuje pozycja. Nie miałam jeszcze szczęścia zapoznać się z komiksowym pierwowzorem – to zakup chwilowo nie na moją kieszeń, a w bibliotekach ciężko znaleźć taki rarytas. Książka „Narodziny Gubernatora” powstała przy współpracy Roberta Kirkmana, twórcy komiksu o zombie i jednego z producentów serialu oraz Jay'a Bonansinga, pisarza specjalizującego się w thrillerach. A więc najpierw był genialny komiks o świecie spustoszonym przez żywe trupy, później powstał znakomity serial, ostatecznie historia doczekała się też wersji powieściowej. Pytanie – czy był to dobry pomysł?

Sensacja, thriller czy horror - to nie do końca moja działka, stąd wspomniany zgrzyt. Jednak doceniam bardzo serial i podoba mi się to, jak wiele mówi o naturze człowieka, o odbudowywaniu świata z gruzów i sile przetrwania – z tego powodu sięgnęłam po więcej. Tytuł książki nawiązuje do postaci Gubernatora - poznajemy go w trzecim sezonie serialu. To człowiek, o którym początkowo niewiele wiadomo. Stoi na szczycie miasteczka Woodsbury, utrzymując w nim porządek i chroniąc mieszkańców przed żywymi trupami. Niewiele o sobie mówi, ukrywa nawet własne imię. Jest zagadkowy, pełen sprzeczności. Wyzwala w ludziach zarówno podziw, jak i strach. Początkowo budzi zaufanie, wydaje się opiekuńczy, trzyma w ryzach małą społeczność, umie dowodzić i podejmować ważne decyzje. Jednak w miarę jak go poznajemy okazuje się, że Gubernator ma drugie oblicze. To mroczne, niepokojące, brutalne. Grupa Ricka najpierw z ulgą przyjmuje zaoferowane przez Gubernatora schronienie, później bardzo szybko sytuacja się odwraca, a sprzymierzeńcy stają się największymi wrogami.

Jednak kim naprawdę jest Gubernator, jaka jest jego historia, co robił, nim świat ogarnęła zaraza? Ta książka sięga do korzeni, wyjaśniając naprawdę wiele. Opowiada historię sprzed serialu, niczego nie powiela. Jest to zupełnie nowa, odrębna opowieść. 

Lektura jest dynamiczna, z wartką akcją i barwnie odmalowanymi bohaterami. Ja wolę powieści, w których więcej uwagi poświęca się przeżyciom wewnętrznym, uczuciom i zażyłościom, tu jest tego mniej. Liczy się dynamizm, makabra i walka o każdy kolejny dzień. Myślę, że książka oddaje ducha serialu, nie ustępuje mu pod względem tempa i rozwoju akcji. Właściwie najbardziej podobały mi się końcowe rozdziały, kiedy oglądamy co tak naprawdę stało się z Panny, jak zaważyło to na dalszych losach grupki przyjaciół i wreszcie...w jakich okolicznościach narodził się Gubernator. Taki, jakiego znamy z serialu czy komiksu.

Książek z tej serii jest więcej, pewnie tez przeczytam. Osobiście lepiej bawię się przed telewizorem, jednak książka dostarcza wiedzy, która na pewno zadowoli fanów zombie Może też być czytana w całkowitym oderwaniu od pierwowzoru – straci wtedy jednak smaczki, dostrzegane tylko przez znawców oryginału.

Od strony technicznej mogę doczepić się kilku literówek, ale nie ma książek bez błędów :) Bardzo podoba mi się szata graficzna.

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon