niedziela, 24 marca 2019

„Sztuka słyszenia bicia serca” Jan-Philipp Sendker

Autor: Po drugiej stronie... dnia marca 24, 2019




„Sztuka słyszenia bicia serca”  J.P. Sendkrea to książka, która bardzo mnie zaskoczyła, pozytywnie oczywiście. Przed lekturą nie wiedziałam o niej prawie nic, gdyż opis wydawcy jest dosyć ogólnikowy. Światowy bestseller tłumaczony na 35 języków – akurat na takie fakty spoglądam z przymrużeniem oka. Ale sięgnęłam po nią, bez właściwie szczególnych oczekiwań. I z miejsca mnie urzekła. 

Julia opuszcza Amerykę w poszukiwaniu ojca, który zniknął bez słowa. Trop wiedzie ją do Tajlandii, do Birmy, a w końcu do maleńkiej wioski o nazwie Rangun. To prawdopodobnie tam wychował się jej ojciec, ale nigdy nikomu nie opowiedział o dwudziestu pierwszych latach swojego życia. Jego przeszłość była wielką zagadką dla całej rodziny. Matka twierdziła, że ojciec nigdy jej nie kochał, a swoje serce oddał tajemniczej kobiecie z przeszłości. Po odnalezieniu w rzeczach ojca listu, adresowanego do niejakiej Mi Mi, dziewczyna rusza na poszukiwania prawdy. 

„Sztuka słyszenia bicia serca” to opowieść, jaką przed bohaterką snuje poznany w kawiarni starszy mężczyzna. Opowieść o dzieciństwie jej ojca, naznaczonym piętnem, o postrzeganiu świata za pomocą dźwięków, nie wzroku. Opowieść tak piękna i wzruszająca, o wielkim ładunku emocjonalnym. Może momentami zbyt ckliwa, ale biorąc pod uwagę jej wymiar, całkowicie mi to nie przeszkadzało. Granica pomiędzy przesadnym filozofowaniem a opowieścią moim zdaniem zostaje zachowana. Dawno nie czytałam takiej historii, o miłości totalnej, o uczuciu, które przetrwa wszystko. Piękna, bo pokazuje przyjaźń dwojga młodych ludzi, sponiewieranych przez życie. To nie jest bajka o pięknej, biednej księżniczce, która spotyka wpływowego księcia. Nie, to historia ludzi skreślonych przez społeczeństwo, odnajdujących w sobie siłę do pokonywania przeszkód. Razem można więcej. 

Nic by nie dodała, nic bym nie odjęła. Opowieść zaczyna się i kończy we właściwym momencie. Jeśli lubicie wzruszyć się nad książką, to pozycja zdecydowanie dla Was. Delikatna, poruszająca i magiczna. Warto przysiąść nad nią i zwolnić. Brakuje nam we współczesnym świecie takiego wsłuchania się w serce drugiej osoby. Dostrzegania małych rzeczy.

Polecam Wam tę wydawniczą nowość.

1 komentarze:

czytamytu on 25 marca 2019 19:09 pisze...

Książka wydaje się bardzo ciekawa, niestety raczej nie znajdę na nią czasu w najbliższym czasie :)
~Pola
www.czytamytu.blogspot.com Zapraszam :)

Publikowanie komentarza

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon