poniedziałek, 30 grudnia 2013

Antonia Michaelis: "Baśniarz"

Autor: Beata Szy dnia 20:00:00 3 komentarze




Autor: Antonia Michaelis
Tytuł: "Baśniarz"
Wydawnictwo: Dreams
Stron: 400





"Czasami mam problem z odróżnieniem szczęścia od smutku (…) Czasami po prostu nie wiem czy jestem szczęśliwa czy smutna. Tak jest jak myślę o tobie."

Ta książka bardzo długo za mną chodziła, czytałam wiele optymistycznych opinii na jej temat i nastawiałam się na naprawdę udaną opowieść. W końcu dostałam ją w prezencie i parę dni temu skończyłam czytać „Baśniarza”. Właściwie nie wiem skąd we mnie tyle zapału dla tego tytułu – opis wydawcy niewiele zdradzał, i może ta aura tajemniczości tak mnie przyciągnęła?

Tytułowy bohater to nastoletni Abel Tannatek, nazywany polskim handlarzem pasmanterii. Chłopak jest outsiderem, wagarowiczem, a towar, który rozprowadza, to w rzeczywistości narkotyki. Jednak Anna, koleżanka ze szkoły, będzie miała okazję poznać jego drugie oblicze – troskliwego brata, zagubionego chłopca, snującego tajemniczą opowieść o Małej Królewnie i jej diamentowym sercu, na które czyhają łowcy drogocennych kamieni. W miarę rozwoju akcji dostrzegamy, że fikcyjne wydarzenia z baśni Abla splatają się z autentycznymi, jakich doświadczają nasi młodzi bohaterowie. Niewinna historia przeradza się w koszmar, tym straszniejszy, że ludzie z otoczenia Abla faktycznie zaczynają ginąć... Anna zostaje wplątana w wir wydarzeń, których nie rozumie, jednak rodzące się w niej przypuszczenia mogą okazać się tak straszne, że wolałaby nigdy nie poznać prawdy.

niedziela, 22 grudnia 2013

Charles Bukowski: "Na południe od nigdzie"

Autor: Beata Szy dnia 18:33:00 6 komentarze



Autor: Charles Bukowski
Tytuł: "Na południe od nigdzie"
Wydawnictwo: Noir Sur Blanc
Stron: 192





"Zacząłem czytać. Z wszystkich wierszy emanowała niezwykła siła wyrazu. Musiał mocno walić w klawisze maszyny, bo słowa sprawiały wrażenie wyrytych w papierze. Siła jego pisarstwa zawsze mnie zdumiewała. Zupełnie jakby mówił to wszystko, co sami powinniśmy powiedzieć, ale nigdy na to nie wpadliśmy."


Przeszłość Charlesa Bukowskiego jest równie zawiła, buntownicza i skandalizująca jak jego opowiadania. To pisarz kontrowersyjny, z którym utożsamia się wielu młodych ludzi. Jego doświadczenia obracają się wokół seksu, alkoholu, używek, przemocy, nędzy, hazardu, chorób i wielu innych ludzkich słabości, co czyni jego prozę tak szczerą, do bólu prawdziwą i wstrząsającą, że nie można przejść obok niej obojętnie. Trzeba wiedzieć trochę o samym Bukowskim, nim sięgnie się po któryś z jego utworów, gdyż może nas porazić dosadnością czy wulgarnością. Bukowski pisze bez ogródek o tym co myśli, słowo „kompromis” nie istnieje w jego słowniku.

Autor był znany z awanturniczego, pełnego wyskoków życia. Imał się różnych zajęć, często były to dorywcze prace fizyczne. Jego pasją były wyścigi konne, był stałym bywalcem spelunek i torów wyścigowych. Choć próbował, nie potrafił wyrwać się z sideł alkoholizmu. W prozie Bukowskiego możemy odnaleźć wiele wątków autobiograficznych i aluzji do wydarzeń z jego życia. Bohaterem większości utworów jest Henry Chinaski – pisarz, poeta, alkoholik, biedak,  typ spod ciemnej gwiazdy. Jak łatwo się domyślić – alter ego samego pisarza.

niedziela, 15 grudnia 2013

David Mitchell: "Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta"

Autor: Beata Szy dnia 20:36:00 9 komentarze





Autor: David Mitchell
Tytuł: "Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta"
Wydawnictwo: Mag
Stron: 624





Autor „Atlasu chmur” powrócił – z dziełem równie wyrafinowanym, zarówno objętościowo (624 str.), jak i tematycznie. Akcja książki rozgrywa się na przełomie XVIII/XIX wieku. Przedstawia zarówno losy wyspy Dejima, odciętej od świata, jak i zróżnicowane warstwy społeczne jej mieszkańców: rdzennych Japończyków i przybyłych tam kupców, handlowców, urzędników, tłumaczy. Prezentuje rozwój medycyny, nauki, polityki. Zgłębia działanie sieci handlowych, kontaktów między Holandia i Japonią, dzięki którym wyspa żyje, konfrontuje Wschód i Zachód. Dotyka tez problematyki sakralnej w dość kontrowersyjny sposób – dostajemy się razem z porwaną akuszerką Aibagawą za mury tajemniczego klasztoru, gdzie dokonuje się okrutnych praktyk. Kolejne z ważnych tematów to niewolnictwo, władza, nieśmiertelność, rola kobiet. Wszystkie te historie spaja osoba tytułowego bohatera – Jacoba, przybywającego do Japonii by zapracować na rękę ukochanej kobiety. Holenderski urzędnik zostaje wplątany w świat pełen intryg, zawiści, zbrodni i obłudy. Ale doświadczenia ukształtują Jacoba i doprowadzą go na wyżyny, by zaraz potem znów cisnąć go w dół. Jacob to postać kryształowa: człowiek dobroduszny i uczciwy – wciągnięty w wir układów, podstępów i oszustw próbuje zachować swoje wartości, co nie zawsze przysparza mu przyjaciół. Czy uda mu się pozostać sobą, czy też Dejima zepsuje jego serce? Jednak oceniając całą powieść, Jacoba nie można tak do końca uznać za bohatera głównego. Mamy tu wiele innych, wyraźnych, charyzmatycznych postaci. Czasem na kilka długich rozdziałów akcja przenosi się w nowe miejsca, a uczestnikami wydarzeń zostają zupełnie inne osoby. 

Książka porusza tyle zagadnień, wątków i tematów, przez jej karty przewija się tylu bohaterów, że trudno w paru słowach zarysować jej fabułę, opowiedzieć o walorach. Trzeba jednak przyznać, że ta panoramiczna powieść zadziwia, zaskakuje, porusza, wywołuje przygnębienie, radość, wprawia w zadumę. Jestem pod wrażeniem ogromu pracy, jaki włożył autor, by przedstawić właśnie to miejsce i ten czas historyczny w tak autentyczny, drobiazgowy sposób. Jestem olśniona jego wyobraźnią i kreatywnością. Doceniam jego wrażliwość, wiedzę i kunszt literacki. W tej książce każdy znajdzie coś dla siebie – jedni będą z zapartym tchem śledzić perypetie sercowe głównego bohatera, innych zafascynuje motyw handlowy, jeszcze inni ze skupieniem wczytają się w strony poświęcone zwyczajom, mentalności i hierarchii japońskiej. Jest tu także coś dla fanów opowieści z dreszczykiem, wielbicieli spisków i czarnych charakterów. Mamy także wątki nadprzyrodzone, magiczne. Jest i wielka polityka, i religia i nauka. Wszystkiego po trochu, co nie znaczy, że ta powieść to chaotyczny miszmasz. Wbrew pozorom konstrukcja jest bardzo logiczna, przemyślana i wyważona. Autor umiejętnie steruje emocjami czytelnika, buduje napięcie, podsuwa nam nowe tematy w ciekawy sposób, podtrzymuje nasze zainteresowanie, nie przynudza. Nie dziwię się, że książka zbiera tak dobre recenzje.

Polecam, zachęcam :)

środa, 4 grudnia 2013

Bogdan Białek: "Prowincje", "Cienie i ślady"

Autor: Beata Szy dnia 13:33:00 6 komentarze
 
Autor: Bogdan Białek
Tytuł: "Prowincje", "Cienie i ślady"
Wydawnictwo: Charaktery
Stron: 136, 260





Bogdan Białek jest wydawcą, dziennikarzem i psychologiem. Publikował w „Gazecie Białostockiej”, założył pismo solidarnościowe „Notes”, publikował w dodatku regionalnym do „Gazety Wyborczej”, a w 1997 roku rozpoczął wydawanie „Charakterów”, magazynu psychologicznego, z czasem tworząc Wydawnictwo Charaktery. Książki, które dzisiaj prezentuję „Prowincje” oraz „Cienie i ślady” ukazały się nakładem wydawnictwa autora w 40-lecie jego pracy dziennikarskiej. Co trzeba przyznać na samym początku – wydane są niezwykle starannie i dobrze – duży format, zgrabna czcionka, twarda oprawa i przyjemna obwoluta. Obie publikacje zawierają wybór tekstów dziennikarza, które publikował na łamach różnych czasopism. Książki można więc czytać zarówno razem, jak i oddzielnie, tak samo jest z ich zawartością – choć łączy je jakiś wspólny mianownik, artykuły możemy czytać w dowolnej kolejności, wybierając to, co w danej chwili nas interesuje.

Cieńsza z książek, „Prowincje”, jak sugeruje tytuł opowiada o tym co ukryte, zaściankowe, na uboczu, pomijane, wyciszane. Autor pisze: „Wszyscy mamy obowiązek wierności naszej pamięci, bowiem dzięki niej jesteśmy tym, czym jesteśmy; dzięki niej wiemy, że jesteśmy, i wiemy, kim jesteśmy. W naszej osobistej pamięci jest wielki obszar miejsca, w którym żyjemy. W pamięci miejsca jest zapisany ciąg czasu”. Zgodnie z ta myślą autor odbywa literacką podróż po rejonach, z których się wywodzi, w których dorastał, w których rozpoczynał swoją karierę zawodową, wreszcie – gdzie osiadł. Książka podzielona jest na kilka części: Polityka, Prawo, Życie. Każda z nich dotyka innych problemów, odkrywa nowe znaczenia słowa „prowincja”, pokazuje dramaty ludzi, kraju. Teksty są niejednorodne – możemy tu znaleźć zarówno odczyty, felietony, reportaże, jak i wywiady (w „Cieniach i śladach”). Obraz jaki wyłania się z tych tekstów jest gorzki, ale prawdziwy. Dla autora przeszłość jest ważna, z wszystkimi jej, nawet najmroczniejszymi, najwstydliwszymi aspektami. Chce nam ją uświadomić, chce ja obnażyć, ujawnić, bo wierzy, że świadomość tego, skąd się wywodzimy, pamięć o naszej historii, jest najważniejsza. Teksty pokazują przemiany, jakie zachodziły w naszym kraju od 1989 roku, obraz przejścia od komunizmu do demokracji. 

 

Po drugiej stronie... Copyright © 2014 Dostosowanie szablonu Salomon